Makary Malakouski uciekł z kraju w obawie przed represjami ze strony reżimu Aleksandra Łukaszenki. W Polsce białoruski opozycjonista przebywał na podstawie wizy humanitarnej.

Niedzielne zatrzymanie policji skomentował szef MSWiA Mariusz Kamiński. "Wczorajsze zatrzymanie obywatela Białorusi w Piasecznie to wynik kolejnej próby politycznego wykorzystania tzw. czerwonej noty Interpolu. Tym razem przez białoruski reżim. Już w lipcu zwróciłem się do władz Interpolu, wskazując na potrzebę zmian w tym zakresie" - napisał.

Czytaj więcej

Rusłan Szoszyn: Putin nakreślił czerwoną linię

W liście Kamiński apelował o wypracowanie odpowiednich metod i instrumentów zaradczych w ramach Interpolu, aby jego mechanizmy nie stanowiły narzędzi służących zamierzonemu pogwałceniu praw człowieka oraz jawnemu prześladowaniu oponentów politycznych. 

- Jestem przekonany, że pilne spotkanie na szczeblu wykonawczym z komendantem głównym Policji pozwoli dokonać dogłębnej analizy zjawiska, które w obecnym czasie wyczerpuje znamiona regularności oraz nakreślić możliwe rozwiązania zapobiegawcze - przekonywał szef MSWiA.