Operacja w Afganistanie była najdłuższą wojną prowadzoną przez Stany Zjednoczone, zginęło w niej prawie 2,5 tys. Amerykanów. W ubiegłym tygodniu w atakach na gromadzące się wokół lotniska w Kabulu tłumy osób chcących opuścić kraj zginęło ponad 180 osób, w tym 13 amerykańskich żołnierzy, z których najmłodszy miał 20 lat.

W dwadzieścia lat po tym, jak utracili władzę w wyniku operacji sił międzynarodowych pod przywództwem USA, talibowie ponownie przejęli kontrolę nad Afganistanem.

Wojna jest trudna, jest okrutna, jest brutalna, jest bezlitosna.

gen. Mark Milley

- Czuję ból i gniew - tak jak pogrążone w żałobie rodziny, tak jak żołnierze, którzy tam służyli - powiedział na konferencji prasowej szef Kolegium Połączonych Szefów Sztabów sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych, gen. Mark Milley.

- Nie ma słów, którymi ja, sekretarz obrony, prezydent lub ktokolwiek inny byłby w stanie wskrzesić poległych - mówił.

Czytaj więcej

Sondaż: Jak Amerykanie oceniają wycofanie żołnierzy z Afganistanu przez Bidena?

W niedawnych zamachach w Kabulu zginęli żołnierze, którzy byli zbyt młodzi, by pamiętać zamachy z 11 września 2001 r.

- Wojna jest trudna, jest okrutna, jest brutalna, jest bezlitosna - stwierdził gen. Milley. Zaznaczył, że jako zawodowy żołnierz opanuje swój ból i gniew i nadal będzie pełnił swą misję.

Cześć amerykańskich żołnierzy, którzy służyli w Afganistanie, zastanawia się nad sensem swego trudu po tym, jak po 20 latach talibowie znów kontrolują Afganistan.

2500 Amerykanów

Straty USA w wojnie w Afganistanie

Odnosząc się do tych głosów sekretarz obrony USA Lloyd Austin powiedział na tej samej konferencji, że należy szanować wszystkie punkty widzenia.

- Zawsze będę dumny z roli, jaką odegraliśmy w tej wojnie. Ale nie powinniśmy oczekiwać, że weterani wojny w Afganistanie zgodzą się z tym bardziej niż jakakolwiek inna grupa Amerykanów - dodał szef Pentagonu.

- W ostatnich dniach słyszałem mocne słowa z wielu stron - i to bardzo ważne. To demokracja, to Ameryka - zaznaczył.