IAEA podkreśla, że ponowne uruchomienie reaktora w Jongbjon jest "głęboko niepokojące".

Do wznowienia pracy reaktora dochodzi w czasie, gdy rozmowy między Pjongjangiem a Waszyngtonem, dotyczące denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego, znalazły się w impasie.

W czasie drugiego szczytu z udziałem byłego prezydenta USA Donalda Trumpa i przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una, Kim zaoferował demontaż części infrastruktury w ośrodku w Jongbjon w zamian za złagodzenie sankcji nałożonych na Koreę Północną. USA odrzuciły jednak tę ofertę, a szczyt został zerwany.

Korea Północna została obłożona sankcjami w związku z pracami nad bronią atomową oraz programem rozwoju rakiet balistycznych. Pod rządami Kim Dzong Una zbrojenia kraju znacznie przyspieszyły.

Reaktor w Jongbjon - według raportu IAEA - miał być nieaktywny od grudnia 2018 roku do lipca tego roku.

Inspektorzy IAEA zostali usunięci z Korei Północnej w 2009 roku.

Korea Północna zawiesiła testy broni atomowej i testy rakiet balistycznych w 2018 roku, ale w styczniu 2020 roku - w związku z impasem w rozmowach z USA - wycofała się z moratorium na prowadzenie takich testów.

Ostatni test broni atomowej Korea Północna przeprowadziła we wrześniu 2017 roku.