Polityk ludowców krytykował działania, podejmowane przez kilkoro parlamentarzystów opozycji, którzy próbowali dostarczyć koczującym w Usnarzu Górnym migrantom jedzenie czy leki.

Był wśród nich poseł KO Franciszek Sterczewski, który próbował biegiem przedrzeć się przez kordon wojska, ale został powstrzymany.

Sawicki uważa, że tego typu działania są niepotrzebne. Według niego na miejscu są powołane do tego służby, a indywidualne interwencje polityków destabilizują ich pracę.

- Nie trzeba robić happeningów typu kangur torbacz z bananami chce przekroczyć kordon polskiej policji - ocenił poseł PSL.

Jest też jednak zdania, że skoro polski rząd potrafił zastosować właściwe procedury wobec 3 tys. osób, które przekroczyły granice, "to równie dobrze można było te same procedury zastosować wobec tych osób 32 osób".

Sawicki skomentował tez budowę płotu na granicy polsko-białoruskiej. Stwierdził, że chce się czuć w Polsce bezpiecznie, więc jeśli władza uważa, że bez płotu bezpieczeństwa się nie zapewni, to niech go buduje. - Ale niech robią to skutecznie i przestaną epatować widokiem tych 32 osób, z którymi rzekomo nie wiedzą, jak sobie poradzić - powiedział.