– Takich ludzi w życiu publicznym i Polski, i Europy być nie powinno – mówił Jarosław Kaczyński pytany przez dziennikarzy o komentarz do wygranej Pétera Magyara i jego Tiszy w wyborach parlamentarnych na Węgrzech. Węgierska opozycja zdobyła większość konstytucyjną, odsuwając od władzy rządzącego Węgrami od 16 lat Viktora Orbána i Fidesz. Orbána przed wyborami wspierali politycy PiS i Konfederacji, w tym sam Jarosław Kaczyński. 

Jarosław Kaczyński i Witold Tumanowicz z Konfederacji zarzucili Péterowi Magyarowi ugotowanie psa w mikrofalówce

Prezes PiS mówiąc o Magyarze, stwierdził że ten dopuszczał się „niebywałych wyczynów w życiu prywatnym". Dopytywany, o co chodzi, odparł że „na przykład to, co opisuje jego żona, że upiekł szczenię".

Wcześniej informację na temat rzekomego „ugotowania psa w mikrofalówce” przekazał poseł Konfederacji Witold Tumanowicz. W późniejszym wpisie tłumaczył, że „opinie o tym, na kogo woleli zagłosować Węgrzy słyszałem od samych Węgrów, którzy głosowali przeciwko Orbánowi”.

Informacja o tym, jakoby Magyar miał ugotować psa w mikrofalówce pojawiła się na Węgrzech w ostatnim tygodniu kampanii wyborczej i była kolportowana przez konta wspierające Fidesz. Rzekomo jej źródłem miała być książka byłej żony Magyara, byłej minister sprawiedliwości Judit Vargi. Varga miała rzekomo napisać o tym w wydanej niedawno książce.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Orbán postawił na przeszłość i przegrał przyszłość. Magyar wygrał nadzieją

Taka informacja pojawiła się w serwisie magyarhirek24.com opisującym rzekome fragmenty książki opowiadające, iż Magyar, pod wpływem alkoholu, włożył psa do kuchenki mikrofalowej. Jak się jednak okazało, że Varga nie napisała żadnej książki o byłym mężu – co potwierdziła w rozmowie z AFP. Strona, na której pojawiła się informacja, została zarejestrowana 6 kwietnia 2026 roku, w dniu publikacji materiału o Magyarze. Informację rozpowszechniały konta na X związane z rosyjską propagandą. 

– Pan twierdzi, że nieprawda, a ja – biorąc pod uwagę inne, zweryfikowane jego wyczyny, różne dochodzenia pod stołem i tak dalej – jednak uważam, że to jest możliwe. No, krótko mówiąc, to jest człowiek, któremu w żadnym wypadku nie będę składał gratulacji – mówił Kaczyński na uwagi dziennikarzy, że powielana przez niego informacja jest fałszywa. 

Władysław Kosiniak-Kamysz o słowach Jarosława Kaczyńskiego: Próba przykrycia klęski Viktora Orbána

Kosiniak-Kamysz, pytany o sprawę, stwierdził że „nawet sztuczna inteligencja podpowiada od razu, że to jest kłamstwo”. Ocenił, że Kaczyński mówi o tym po to, aby przykryć rozmiary porażki PiS-u, wynikającej ze wspierania przez prezydenta (Karola) Nawrockiego, parlamentarzystów PiS-u – Fideszu, premiera  Orbána.

– To próba przykrycia wyniku wyborczego i klęski Viktora Orbána jako sojusznika PiS-u. Ale powielanie kłamstw i fake newsów przez lidera największej partii opozycyjnej nie przystoi, szczególnie politykowi z takim doświadczeniem, w poważnym wieku – to po prostu jest głupie i nieodpowiedzialne – dodał wicepremier. 

Magyar w kampanii wyborczej i po wygranych wyborach wielokrotnie krytykował Fidesz za uruchomienie machiny propagandowej przeciwko niemu. 14 kwietnia oświadczył, że dopóki nie będzie można zapewnić obiektywnego przekazu informacyjnego, jego rząd zawiesi nadawanie programów informacyjnych w państwowych mediach.

Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości tłumaczy prezesa: Natłok kontrowersyjnych materiałów

Rafał Bochenek, rzecznik PiS, po fali krytyki, jak spłynęła na Jarosława Kaczyńskiego po powielaniu przez niego nieprawdziwych informacji dotyczących lidera Tiszy, napisał na X, że prezes opierał się na „informacjach, które od wielu dni były kolportowane przez media”.

W natłoku licznych kontrowersyjnych materiałów przedstawiających sytuacje z udziałem kandydata popieranego przez Tuska, akurat ta jedna okazała się nieprawdziwa. Dobrze byłoby, aby także inne były wymyślone, a niestety nie są” - napisał Bochenek. „Charakterystyczne, że te zachowania i wypowiedzi Tuskowi nie przeszkadzają” - dodał.