- Ci, którzy koczują, są poza naszą granicą, są na terytorium Białorusi i nie wolno pod żadnym pozorem przekraczać granicy. Takie są ramy prawne - mówił Karczewski.
- Wszystko musi być oparte o ramy prawne - dodał senator PiS.
Jak mówił przekroczenie prawa w tej sytuacji może skutkować "bardzo poważnymi konsekwencjami".
- Sytuacja katastrofalna, dramatyczna jest w Kabulu, tam gdzie dokonano zamachu, gdzie zginęli ludzie. Tam jest dramat - mówił Karczewski odnosząc się do tych, którzy mówią, że sytuacja na granicy Polski z Białorusią jest dramatyczna.
- Pomoc (do imigrantów na granicy - red.) nie dociera, ponieważ nie chce tego władza na Białorusi - mówił też Karczewski.
- To jest prowokacja polityczna, militarna, jest zagrożenie naszej granicy. Ci ludzie nie są uchodźcami, ci ludzie po prostu przyjechali (na Białoruś) - mówił.
- Granicy w miejscach niedozwolonych przekraczać nie wolno - dodał podkreślając, że granica Polski jest jednocześnie "granicą UE i strefy Schengen".
- Wiem, że oni są na terytorium Białorusi - podsumował Karczewski odnosząc się do imigrantów koczujących na granicy.