Prezes PiS Jarosław Kaczyński ma być zapewniany, że "nawet sześciu posłów Konfederacji stanie po jego stronie" w sprawie lex TVN - podała Wirtualna Polska. To prawda?

Poseł Artur Dziambor, Konfederacja: Nie mamy takich informacji w tym momencie - szczególnie, że nie mamy ustaleń. Dzisiaj się spotykamy - o godz. 11:00 mamy posiedzenie koła, a o 15:00 będzie nasza konferencja prasowa na ten temat.

Ale na pewno rozmawiał pan już z kolegami na temat nowelizacji.

Wczoraj rozmawialiśmy na temat tej ustawy i rozważaliśmy różne scenariusze. Trzeba brać pod uwagę, że sytuacja jest dynamiczna i w obozie władzy odbywa się jakieś liczenie głosów. To liczenie głosów może się skończyć tym, że będą nieoczekiwane wyniki, że tak powiem.

Czy wczoraj posłowie Konfederacji doszli do jakichś wniosków w sprawie głosowania lex TVN?

Nie - i dlatego spotykamy się dziś, i dlatego wszelkie doniesienia medialne o tym, jak my mamy głosować, są ewentualnie przewidywaniem, natomiast absolutnie nie faktem.

Czy w sprawie lex TVN widzi pan podział między trzema frakcjami tworzącymi Konfederację?

Oczywiście, że mamy swoje zdania, natomiast ustalimy ostatecznie linię, którą przedstawimy o godz. 15 na konferencji prasowej. Na razie nic nie mamy ustalonego, więc wszelkie scenariusze - ci "za", ci "przeciw" albo wszyscy "za", wszyscy "przeciw" - to scenariusze, które obecnie są publicystyką, a nie rzeczywistością.

Czy posłowie Konfederacji byli w ostatnich dniach namawiani przez reprezentantów Prawa i Sprawiedliwości do poparcia nowelizacji ustawy medialnej?

Nic takiego nie miało miejsca.

Z panem też nikt się nie kontaktował?

Nie. Zresztą PiS ma mnie zdiagnozowanego jako libertariańskiego szura, tak że oni wiedzą, że nie mają o czym dyskutować.