- Jest pan wiceministrem sprawiedliwości, a więc osobą współodpowiedzialną za demontaż polskiego wymiaru sprawiedliwości. Być może będzie współwinnym i współodpowiedzialnym za to przed Trybunałem Stanu - mówił Kierwiński do Jakiego w trakcie programu. Wcześniej liderka Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer przypomniała wyniki sondażu, z którego wynika, że ponad połowa Polaków chciałaby postawienia prezydenta Andrzeja Dudy przed Trybunałem Stanu.

Jaki odpowiedział na to pytaniem czy opozycja chce wsadzić rządzących do więzienia.

"Cały PiS do aresztów i będzie demokracja. Po co jakieś wybory?" - pisał potem na Twitterze Jaki.

Polityk przypomniał jednocześnie - w związku ze stwierdzeniem posła Kierwińskiego, że w przyszłości może stanąć przed Trybunałem Stanu - że "przed Trybunałem Stanu sekretarz stanu nie odpowiada".

Zgodnie z konstytucją z 1997 roku przed Trybunałem Stanu odpowiadać mogą: prezydent, premier oraz ministrowie, prezes NBP, prezes NIK, członkowie KRRiT, osoby kierujące ministerstwami (po powierzeniu im tego zadania przez premiera) a także Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych.