Banaś przypomniał, że członkowie PiS jeszcze nie tak dawno nazywali go człowiekiem sukcesu i kryształową postacią. Gdy zaczął kontrolować wydatki podległych rządowi instytucji, okazał się niewygodny.

- Dzięki moim reformom do budżetu trafiło 300 mld zł. Wtedy nazywano mnie kryształowym. Był taki moment, że Jarosław Kaczyński mówił, że należy mi się Order Biały za to, co zrobiłem dla Polski i dla PiS - mówił. - Gdy zacząłem patrzeć na ręce partii rządzącej, przyjaźń się skończyła - mówił Banaś.

Zarzuty o ukrywanie majątku, na podstawie których prokuratura wystąpiła do Sejmu o odebranie mu immunitetu, Banaś skwitował stwierdzeniem, że przez wiele lat ciężko pracował, również za granicą, a gdyby chciał ukryć swój majątek, zrobiłby to tak, że nikt by się o nim nie dowiedział.

- Próba odebrania i immunitetu to polityczny cyrk - uważa szef NIK. Jest przekonany, że ponieważ stał się dla partii rządzącej niewygodny, chce ona na jego miejscu postawić podległą i posłuszną sobie osobę.

Banaś podkreślił, że "ma dużą wiedzę o nieprawidłowościach dotyczących wydatkowania pieniędzy przez państwowe instytucje".

- Każdy odpowiedzialny człowiek, który wie, że prezes NIK i sama NIK muszą być niezależne, zagłosuje tak, żeby mogły działać - tak Banaś odpowiedział na pytanie, czy uważa, że opozycja zagłosuje przeciwko odebraniu mu immunitetu.

Szef NIK uważa, że zatrzymanie jego syna, synowej czy współpracowników ma na celu wywarcie na niego presji i jest wymierzone bezpośrednio w niego, by złamać go psychicznie i by zrezygnował ze stanowiska. - W moim przypadku prześladowania, jakich doświadczyłem w czasie PRL, są porównywalne z tymi, jakich doświadczam teraz - mówił.

Pytany o to, czy jest na wojnie z Ziobrą, Banaś powiedział, że na żadnej wojnie z nikim nie jest, ale stwierdził, że poważne nieprawidłowości stwierdzono w podległym resortowi Ziobry Funduszu Sprawiedliwości. - Ocena Funduszu Sprawiedliwości jest negatywna. Wykryto szereg nieprawidłowości, na więcej informacji proszę czekać do czasu gdy opublikujemy raport - oświadczył szef NIK.

Co się stanie, jeśli Banasiowi zostanie odebrany immunitet? - Będę dalej wykonywać swoje obowiązki, przypominam sytuację swojego poprzednika - powiedział Banaś. (W 2015 roku Prokuratura Generalna zwróciła się do Sejmu o uchylenie immunitetu ówczesnemu szefowi NIK Krzysztofowi Kwiatkowskiemu, w związku o podejrzenie o przestępstwa urzędnicze. Kwiatkowski sam wniósł do marszałka Sejmu o uchylenie immunitetu, po czym zrezygnował z funkcji w związku ze startem w wyborach do Senatu, gdzie do dziś zasiada - red.).

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już 28 września

Dowiedz się więcej