- Maski opadły, narracja o kupnie TVN miała skłócić społeczeństwo - przekonywał poseł Kukiz'15.

Jarosław Sachajko jest przekonany, że poslki parlament powinien przyjąć ustawę, nazywaną potocznie "lex TVN" lub "anty-TVN". Jego zdaniem państwa takie jak Niemcy, Francja czy Austria mają znacznie ostrzejsze przepisy dotyczące własności mediów, dlatego tych proponowanych przez PiS "nie powinniśmy się wstydzić".

- Nie jesteśmy gorszym narodem, niepotrafiącym o sobie samostanowić - mówił.

Sachajko przekonywał, że reakcja opozycji, przekonującej, iż poprawki forsowane przez PiS mają zamknąć usta wolnym mediom i doprowadzić do ich zakupu przez spółki skarbu państwa, miała na celu wyłącznie skłócenie polskiego społeczeństwa.

Ma o tym świadczyć fakt, że poprawka zaproponowana do nowelizacji przez Kukiz'15 była jedyną, która została przyjęta przez PiS. Mówi ona o tym, że spółki skarbu państwa nie mogą kupować udziałów w mediach. 

Poseł Kukiz'15 uważa, że ustawę anty-TVN należy przyjąć. - Nie wolno dalej pozwalać na obchodzenie polskiego prawa - mówił.

Podkreślił, że media, powszechnie nazywane czwartą władzą, to bardzo ważna część demokracji.

- Mnie się wydaje, że to nie jest czwarta, ale często właśnie pierwsza władza. Media kształtują naszą świadomość, nie powinny być finansowane przez obcy kapitał, często nieznanego pochodzenia - powiedział poseł Kukiz'15.

W środę wieczorem grupa posłów PiS nieoczekiwanie złożyła projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji. Nowelizacja dotyczy przepisu dotyczącego nadawania koncesji nadawcom radiowo-telewizyjnym należącym do kapitału zagranicznego.

Autopromocja
ORZEŁ INNOWACJI

Ogłoszenie wyników konkursu już dziś, oglądaj relację z Gali wręczenia nagród na rp.pl

Dowiedz się więcej

Zmiany obejmują art. 35. Obecnie przepisy mówią, że koncesja może być udzielona podmiotowi zagranicznemu, którego siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG). Nowelizacja stanowi, że "Koncesja może być również udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że osoba taka nie jest zależna (...) od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego".

Projekt wzbudził oburzenie opozycji, która zarzuca PiS-owi kneblowanie niewygodnych dla rządu mediów, Komisji Europejskiej, która, obawiając się o wolność słowa w Polsce będzie się projektowi nowelizacji "przyglądać", a także Stanów Zjednoczonych, które ostrzegły, że planowane zmiany uderzają w podstawy demokracji.

Przeciwko nowelizacji w zaproponowanej postaci opowiada się koalicjant PiS, Porozumienie Jarosława Gowina. Partia złożyła swoją poprawkę, ale Jarosław Gowin miał usłyszeć od Jarosława Kaczyńskiego ultimatum: albo jego partia zagłosuje "za", albo Gowin straci fotel premiera.

O złożeniu kolejnej poprawki do "lex TVN" zapowiedział również Paweł Kukiz, według którego nowelizacja jest "generalnie OK", ale ma do niej uwagi.

Poprawki złożyła także Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji - otwierają one furtki, które umożliwiłyby TVN-owi normalne funkcjonowanie bez konieczności posiadania koncesji.

Projekt trafił do komisji kultury, Sejm zajmie się nim najprawdopodobniej w sierpniu.