W środę 51-letni Pedro Castillo z określającej się jako marksistowsko-leninowska partii Wolne Peru został zaprzysiężony na prezydenta. W inauguracyjnej mowie zapewniał, że nie zamierza przeprowadzać nacjonalizacji gospodarki ani wywłaszczeń. W wyborach z 6 czerwca Castillo przewagą 44 tys. głosów pokonał Keiko Fujiomori, kandydatkę prawicy.
W czwartek nowy prezydent ogłosił, że premierem Peru zostanie wybrany do Kongresu - jednoizbowego parlamentu - Guido Bellido, członek partii Wolne Peru.
Gabinet Bellido będzie musiał zostać zatwierdzony przez 130-osobowy Kongres, w którym Wolne Peru ma 37 mandatów, a większość mają centrowe i prawicowe partie.
Zaprzysiężenie Bellido odbyło się w mieście Ayacucho, w którym Castillo wygrał z dużą przewagą.
42-letni Guido Bellido studiował ekonomię, ostatnio pracował dla rządowego biura statystycznego.
Partią Wolne Peru kieruje marksista Vladimir Cerron, wielbiciel reżimów na Kubie i w Wenezueli. Z powodu zarzutów korupcyjnych Cerron nie mógł startować w wyborach prezydenckich ani objąć stanowiska rządowego.
Na wieść o możliwym zwycięstwie Castillo peruwiańskie giełda i waluta zareagowały gwałtownymi spadkami. Nieobsadzone pozostało stanowisko ministra finansów. Według źródeł agencji Reutera, ministrem ma zostać umiarkowany lewicowy ekonomista Pedro Francke.