Chodzi o pamiątkową tablicę, która miała zostać odsłonięta w piątek podczas uroczystości "Stocznia Gdańsk 4.0. Nowy początek".
Będą na niej przedstawione plany rozwoju terenów stoczni na wyspie Ostrów.
Z ostatnich informacji wynika jednak, że z odsłonięcia tablicy zrezygnowano, gdyż nie wyraził na to zgody Jarosław Kaczyński.
Napis na okolicznościowej tablicy ma być najpierw skonsultowany, a jeśli w ogóle tablica zostanie odsłonięta, zamieszczony na niej zapis ma podkreślać jedynie rolę, jaką w strajkach 1988 roku odegrał Lech Kaczyński.
"Przebywali" czy "strajkowali"
Wydarzenie "Stocznia Gdańsk 4.0. Nowy początek" miało się rozpocząć od odsłonięcia pamiątkowej tablicy z nazwiskami Lecha i Jarosława Kaczyńskich, którzy, według treści na okolicznościowych zaproszeniach, "przebywali w hali nr 26 w czasie strajku w 1988 r.". Zdanie to wywołało kontrowersje.
Słowa zamieszczone w zaproszeniu ironicznie skomentował Lech Wałęsa. "Brzmi dumnie. "Przebywali w hali" - napisał na TT.
Treść zaproszeń skomentował również wiceprzewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańskiej Karol Guzikiewicz. Przyznał, że jest "trochę niefortunna", ale uważa, że szum medialny wokół tej sprawy jest niepotrzebny i zamieścił informację dotyczącą napisu, jaki w rzeczywistości znajduje się na tablicy. Podkreślił też, że nie jest to tablica pamiątkowa, lecz informacyjna.
"To jest prawdziwy projekt tablicy która będzie odsłonięta - Wałęsa się myli" - napisał. Napis na tablicy głosi bowiem, że w sierpniu 1988 roku bracia Kaczyńscy "strajkowali razem ze stoczniowcami".
PiS: to nie nasza inicjatywa
Jak zapewniała wcześniej wicemarszałek Sejmu i rzeczniczka PiS Beata Mazurek, inicjatywa nie jest inicjatywą Prawa i Sprawiedliwości, a prezesa Kaczyńskiego nikt nie pytał o zgodę na umieszczenie gdziekolwiek jego nazwiska. Mazurek twierdzi, że takiej zgody Kaczyński by zresztą nie udzielił i będą rozmowy ze stoczniowymi związkowcami, by z tego punktu zrezygnowano.
Rzeczniczka PiS podkreśla, że to nie Prawo i Sprawiedliwość jest inicjatorem upamiętnienia uczestnictwa Kaczyńskich w strajkach 1988 roku i dlatego "hejt na Pis" jest zupełnie nieuprawniony.
Podobnie reagował Ryszard Terlecki, który zauważa, że jeśli ktoś otrzymuje zgodę na umieszczenie tablicy pamiątkowej, to na ogół nie pyta o zgodę osób, których nazwiska mają być na owej tablicy umieszczone. Terlecki zapewnia, że Kaczyński jest zaskoczony informacją o pamiątkowej tablicy, o której dowiedział się dziś.
- Inicjatywa związkowców dotyczy 1988 roku, strajku w stoczni, gdzie rzeczywiście obaj bracia Kaczyńscy byli obecni i odgrywali istotną rolę, natomiast my o tej inicjatywie nie wiemy i trochę nas ona zaskakuje - twierdzi Ryszard Terlecki.