- Gdyby był taki wniosek, to oczywiście zastanawialibyśmy się, co zrobić. Jestem przekonany, że poparlibyśmy taki wniosek - mówił w TVN24 Borys Budka.
- Oni wiedzą, że to tak naprawdę będzie decyzja Jarosława Kaczyńskiego. Część z nich wie, że polecenie ewentualnego głosowania przyjdzie z góry i oni wykonają te rozkazy. Niewątpliwie biorą to pod uwagę - dodał poseł Platformy Obywatelskiej.
Czytaj także:
Nizinkiewicz: Przyspieszone wybory uratują PiS
Prezes Kaczyński straszy polityków wyborami
Możliwość przyspieszonych wyborów w marcu przewidywał kilka dni temu lider partii Teraz! Ryszard Petru. "Jeśli Senat nie przyjmie budżetu w styczniu, to prezydent Andrzej Dudda może w 14 dni skrócić kadencję Sejmu i ogłosić termin wyborów 45 dni od zarządzenia skrócenia kadencji" - pisał na Twitterze.
Kadencja obecnego parlamentu upływa jesienią 2019 roku