ABW zatrzymała we wtorek Polaka i Chińczyka, którym stawia się zarzut współpracy z chińskimi służbami specjalnymi. Zatrzymanym postawiono zarzuty z art. 130 ust. 1 dotyczącego szpiegostwa przeciwko RP. Z materiałów ABW wynika, że obaj działali na rzecz chińskich służb specjalnych. Podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

Chińczyk to posługujący się językiem polskim Weijing W., jeden z dyrektorów polskiego oddziału Huawei. Polak to Piotr D., były wysoki rangą oficer ABW, pracujący ostatnio dla Orange Polska.

Kapitan Piotr D. był funkcjonariuszem ABW do roku 2011. W Agencji był wiceszefem Departamentu ds. Bezpieczeństwa Teleinformatycznego oraz doradcą ówczesnego szefa tej służby specjalnej gen. Krzysztofa Bondaryka. Jego odejście wiązano z tzw. infoaferą – dotyczącą korupcji przy rządowych przetargach informatycznych – ale nigdy nie postawiono mu w związku z tym zarzutów. Piotr D. miał dostęp do kluczowych informacji, w tym funkcjonowania SŁR, czyli Sieci Łączności Rządowej.

Dowiedz się więcej: ABW: Polak i Chińczyk z zarzutami szpiegostwa na rzecz Chin

W 2016 roku - za czasów rządu Beaty Szydło - Piotr D. był konsultantem w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

- Oczekujemy, że Kancelaria Premiera poinformuje opinię publiczną, jaki był charakter usług świadczonych przez Piotra D. oraz czy miał on w czasie pracy dla premier Szydło jakikolwiek dostęp do tajemnic państwowych. W związku z tym skierowaliśmy do Kancelarii Premiera wniosek o udostępnienie informacji publicznej - poinformował Mateusz Mirys z zarządu krajowego Razem.

- Oczekujemy natychmiastowych wyjaśnień. Jeśli rzeczywiście szpieg działał tak blisko centrum decyzyjnego rządu, to oznacza kompromitację służb - ocenił lewicowy polityk.

Partia Razem zauważa, że dotychczas polskie służby nie wydały żadnych ostrzeżeń dla firm teleinformatycznych, takich jak Orange czy T-Mobile, dotyczących współpracy z Huawei.