"Gazeta Wyborcza" ujawniła we wtorek nagranie rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem, do której doszło 27 lipca 2018 roku. W czasie rozmowy poruszana jest kwestia budowy dwóch wieżowców przez spółkę Srebrna. Do inwestycji, kredytu na którą miał udzielić Pekao SA ostatecznie nie doszło - m.in. dlatego, że władze Warszawy nie wydały wymaganej zgody.

"Miał być 'wielki wstrząs na scenie politycznej', ujawnienie 'skandalu i sensacji', który na zawsze zmiecie PiS z politycznej sceny... Myślałem, że przeczytam dziś co najmniej o jakiejś supertajnej, nocnej korespondencji między Prezesem a Putinem, utrzymanej w klimacie moich piątkowych tweetów, nawet KUPIŁEM 'Wyborczą' i ... totalny zawód" - pisze na swoim profilu Paweł Kukiz.

Kukiz zauważa też, że "Gazeta Wyborcza" nie zadała pytania "co to za System, w którym partie stają się potężnymi podmiotami gospodarczymi, które mogą zaciągać kredyty".

"Przypomnę przy okazji, że szczególnie 'Wyborczej' nie interesowało na jakiej podstawie ś.p. Nowoczesna dostała wielomilionowy kredyt na kampanię w 2015 roku (który prawdopodobnie spłacą Obywatele)" - dodał Kukiz (Nowoczesna straciła partyjną subwencję ze względu na błędy w sprawozdaniu finansowym z kampanii wyborczej).

"Przypominam, że Kukiz'15 nie jest partią, nie bierze dziesiątek milionów zł subwencji i nie zaciąga kredytów ani na kampanie wyborcze ani na wieżowce" - podsumowuje Kukiz.