Edi Rama jest premierem Albanii od 2013 roku. Przeciwnicy oskarżają go o korupcję.

Po starciach, do jakich doszło w sobotę przed parlamentem dwóch policjantów i czterech demonstrantów musiało skorzystać z pomocy medycznej - podało ministerstwo zdrowia. Uczestnicy demonstracji próbowali kilkukrotnie przełamać kordon policji ochraniającej parlament.

Niektórzy uczestnicy demonstracji rzucali granatami dymnymi i kamieniami w stronę parlamentu. W budynku stłuczono kilka okien.

Ok. 10 demonstrantów próbowało wedrzeć się do budynku parlamentu.

- Sytuacja wymknęła się spod kontroli - powiedział Lulzim Basha, przywódca opozycyjnej Parii Demokratycznej. Oskarżył on policję o to, że pozwoliła demonstrantom podejść zbyt blisko do budynku parlamentu, co miało doprowadzić do eskalacji protestu, za który premier wini opozycję.

- 16 lutego będzie ostatnim dniem Ramy u władzy. Ten reżim musi zostać obalony za wszelką cenę - mówił na kilka dni przed demonstracją Basha.

Opozycja oskarża premiera o "zmowę ze zorganizowaną przestępczością" i "pogrążanie kraju w korupcji i ubóstwie".

Działacze opozycji domagają się dymisji premiera, stworzenia rządu technokratycznego i rozpisanie przedterminowych wyborów parlamentarnych.