Także i u nas, w Polsce, szerokim echem odbiła się po 20 lutego wiadomość, że rosyjska władza, prowadząca obecnie zaborczą wojnę przeciw Ukrainie, postanowiła zamknąć ostatecznie w Moskwie Muzeum Historii Gułagu. Zamknąć – czyli w istocie zlikwidować, a nawet i wymazać, na ile można, w ogóle z pamięci ludzkiej. Historia antyludzkich represji w kraju bolszewików okazuje się oto w putinowskiej Rosji niegodna własnego adresu. Władze Spec-Federacji Rosyjskiej doszły zapewne teraz – tak jak już dawno ja sam – do wniosku, który przed laty sformułował Sołżenicyn, że zarządcy się zmieniają, a Archipelag wciąż trwa. A już na pewno obawiają się aluzji tego rodzaju.