Szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Zagraniczych Kirił Dmitriew kusi Donalda Trumpa bilionami dolarów. Dla amerykańskiego prezydenta interesy i bogacenie się to istota prowadzenia polityki. O powrocie do Rosji myśli pewnie wiele europejskich firm, bo Niemcy i Francuzi pamiętają o swoich złotych latach, kiedy z nią handlowali.
Chociaż wojna jest ciągle niezakończona i chociaż Władimir Putin nadal uważa, że ma prawo prowadzić swoją imperialną politykę, Zachód znów myśli o kolejnym resecie. Oczywiście, pierwszy sygnał dał Trump, ale Europejczycy też zaczynają się zastanawiać, czy nie warto ustawić w kolejce do Putina. Bo choć dzisiaj rozlanie się wojny jest ciągle możliwe, to bardziej prawdopodobny jest powrót do stanu „biznes ponad wszystko”.