Niezrzeszony Dorn dołączy do Solidarnych w przyszłym tygodniu - dowiedział się Wprost.

- Nie ma co ukrywać, to już nie jest żadna tajemnica. "Super Express" to podał, więc nie ma po co tego dementować - mówi Wprost jeden z ziobrystów, który dodaje, że to właśnie Dorn będzie zapowiadanym przez Beatę Kempę "dużym nazwiskiem" związanym z PiS, które zasili szeregi nowego sejmowego klubu.

Tłok w Solidarnej Polsce

Jarosław Jagiełło zapowiada, że do Solidarnej Polski przejdzie, ale sam nie wystąpi z PiS.

- Nie wykluczam, że zostanę członkiem klubu parlamentarnego Solidarna Polska i być może stanie się to na najbliższym posiedzeniu Sejmu - powiedział Jagiełło. Przyznał, że sprawa jego przystąpienia do Solidarnej Polski nie jest jednak jeszcze przesądzona.

Jagiełło skierował list do wiceprezesa PiS Adama Lipińskiego, w którym przedstawił swoje propozycje "uzdrowienia sytuacji w łódzkim PiS".

- Tam jest kilka propozycji co zrobić, aby niekorzystna dla partii sytuacja uległa zmianie. Niekorzystna, bo nie daje ona szans rozwoju, uzyskiwania zadowalających wyników w kolejnych wyborach. Szczególnie było to widać w ostatnich wyborach, gdy wynik był słabszy niż w innych metropoliach - powiedział.

Zdaniem Jagiełły, PiS się w Łodzi "zwija, a nie rozwija" i jest kierowane "z tylnego siedzenia przez osoby, które nie mają do tego uprawnień statutowych". W jego ocenie, taka sytuacja miała miejsce szczególnie w ostatnich wyborach w 2010 i 2011 roku. Chodzi o zły - jego zdaniem - dobór kandydatów na liderów czy czołowe miejsca na listach wyborczych.

Polityk nie chciał przesądzać, czy to on ewentualnie będzie tworzył i kierował strukturami Solidarnej Polski w Łodzi. "Na pewno któryś ze znanych już łódzkich polityków będzie nimi kierował, ale jest przedwcześnie, żeby o tym mówić" - dodał.

Zapewnił, że obecnie nie ma zamiaru występować z PiS i nawet nie rozważa takiej możliwości. Ale - jak przyznał - nie będzie mu to przeszkadzać we wstąpieniu do klubu Solidarnej Polski.

W ocenie Jagiełły, gdyby został on wykluczony z PiS, to w odruchu solidarności z nim z łódzkich struktur partii może odejść co najmniej kilkunastu działaczy.

- Być może nie zostanę wykluczony, dlatego że w naturalny sposób w najbliższych dniach przestanę być liderem łódzkiego PiS, gdyż zostaną odwołani wszyscy prezesi okręgowi w całej Polsce i powołani pełnomocnicy - zaznaczył.

Poseł Jarosław Jagiełło, który uzyskał czwarty wynik na liście PiS w okręgu łódzkim, wszedł do Sejmu w miejsce prokuratora w stanie spoczynku Dariusza Barskiego, któremu marszałek Sejmu wygasił mandat poselski.

Mimo że jest szefem łódzkich struktur PiS, startował w wyborach dopiero z 13 miejsca, bo tak zdecydowały władze krajowe partii układając listy wyborcze.

Klub parlamentarny Solidarnej Polski liczy obecnie 18 posłów i dwóch senatorów.