Reklama
Rozwiń
Reklama

Poseł Jagiełło chce przystąpić do Solidarnej Polski

Poseł niezrzeszony, szef okręgu łódzkiego PiS Jarosław Jagiełło nie wyklucza, że już na najbliższym posiedzeniu Sejmu przystąpi do klubu Solidarna Polska. Przejście zapowiada też Ludwik Dorn

Publikacja: 29.11.2011 17:44

Ludwik Dorn

Ludwik Dorn

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski RP Radek Pasterski

Niezrzeszony Dorn dołączy do Solidarnych w przyszłym tygodniu - dowiedział się Wprost.

- Nie ma co ukrywać, to już nie jest żadna tajemnica. "Super Express" to podał, więc nie ma po co tego dementować - mówi Wprost jeden z ziobrystów, który dodaje, że to właśnie Dorn będzie zapowiadanym przez Beatę Kempę "dużym nazwiskiem" związanym z PiS, które zasili szeregi nowego sejmowego klubu.

Tłok w Solidarnej Polsce

Jarosław Jagiełło zapowiada, że do Solidarnej Polski przejdzie, ale sam nie wystąpi z PiS.

- Nie wykluczam, że zostanę członkiem klubu parlamentarnego Solidarna Polska i być może stanie się to na najbliższym posiedzeniu Sejmu - powiedział Jagiełło. Przyznał, że sprawa jego przystąpienia do Solidarnej Polski nie jest jednak jeszcze przesądzona.

Jagiełło skierował list do wiceprezesa PiS Adama Lipińskiego, w którym przedstawił swoje propozycje "uzdrowienia sytuacji w łódzkim PiS".

Reklama
Reklama

- Tam jest kilka propozycji co zrobić, aby niekorzystna dla partii sytuacja uległa zmianie. Niekorzystna, bo nie daje ona szans rozwoju, uzyskiwania zadowalających wyników w kolejnych wyborach. Szczególnie było to widać w ostatnich wyborach, gdy wynik był słabszy niż w innych metropoliach - powiedział.

Zdaniem Jagiełły, PiS się w Łodzi "zwija, a nie rozwija" i jest kierowane "z tylnego siedzenia przez osoby, które nie mają do tego uprawnień statutowych". W jego ocenie, taka sytuacja miała miejsce szczególnie w ostatnich wyborach w 2010 i 2011 roku. Chodzi o zły - jego zdaniem - dobór kandydatów na liderów czy czołowe miejsca na listach wyborczych.

Polityk nie chciał przesądzać, czy to on ewentualnie będzie tworzył i kierował strukturami Solidarnej Polski w Łodzi. "Na pewno któryś ze znanych już łódzkich polityków będzie nimi kierował, ale jest przedwcześnie, żeby o tym mówić" - dodał.

Zapewnił, że obecnie nie ma zamiaru występować z PiS i nawet nie rozważa takiej możliwości. Ale - jak przyznał - nie będzie mu to przeszkadzać we wstąpieniu do klubu Solidarnej Polski.

W ocenie Jagiełły, gdyby został on wykluczony z PiS, to w odruchu solidarności z nim z łódzkich struktur partii może odejść co najmniej kilkunastu działaczy.

- Być może nie zostanę wykluczony, dlatego że w naturalny sposób w najbliższych dniach przestanę być liderem łódzkiego PiS, gdyż zostaną odwołani wszyscy prezesi okręgowi w całej Polsce i powołani pełnomocnicy - zaznaczył.

Reklama
Reklama

Poseł Jarosław Jagiełło, który uzyskał czwarty wynik na liście PiS w okręgu łódzkim, wszedł do Sejmu w miejsce prokuratora w stanie spoczynku Dariusza Barskiego, któremu marszałek Sejmu wygasił mandat poselski.

Mimo że jest szefem łódzkich struktur PiS, startował w wyborach dopiero z 13 miejsca, bo tak zdecydowały władze krajowe partii układając listy wyborcze.

Klub parlamentarny Solidarnej Polski liczy obecnie 18 posłów i dwóch senatorów.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Chiński zegarek marki Nowrocky. Co z patriotyzmem gospodarczym prezydenta?
Polityka
Paulina Hennig-Kloska: Nowa przewodnicząca Polski 2050 chce doprowadzić do wrzenia
Polityka
Sondaż. Polacy ocenili, czy polityka Donalda Trumpa jest korzystna dla naszych interesów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama