Rz: W Warszawie zbierze się we wtorek kilkuset najbardziej aktywnych przedstawicieli lokalnych społeczności. Anonsujecie ich jako bojowników.

Izabela Grabowska:

To określenie należy traktować z dystansem, chodzi nam o postawę ludzi, którzy są w stanie walczyć o pewne rozwią- zania czy reformy. Nasze spotkanie ma na celu określenie problemów, z jakimi spotykają się lokalne społeczności. Potem ustalenie tego, jak sytuacja powinna wyglądać w 2020 r., a następnie określenie drogi dojścia do celu.

I to wszystko w dwa dni?

Tak. Uczestnikami dyskusji będą tzw. żywe książki. To pracownicy samorządów, organizacji samorządowych lub inni aktywiści, którzy mają doświadczenie w rozwiązywaniu konkretnych problemów w swoich środowiskach lokalnych. Potrafią to robić, przy wszystkich ograniczeniach, z jakimi borykają się lokalne samorządy czy społeczności. Nam zależy na tym, żeby pokazali innym swój model pracy.

Pierwszy przykład – likwidacja szkół. Jak powinny z tym sobie radzić lokalne społeczności?

Trzeba przekonać ludzi do tego, że są to lokalne ośrodki rozwoju. Pokazać im, jak taka placówka może dalej efektywnie funkcjonować.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Nasi praktycy lokalni powiedzą też, jak w małych miejscowościach radzić sobie z problemem odpływu mieszkańców, jak mogą rozwijać się zaniedbane dzielnice, jak pomagać niepełnosprawnym, integrować się z Romami czy byłymi więźniami.

I co dalej?

Najważniejsze kwestie z propozycjami rozwiązania zamierzamy umieścić w raporcie. Trafi on do kilku resortów, m.in. pracy, edukacji czy rozwoju regionalnego, parlamentarzystów i marszałków województw. Chodzi nam o to, by administracja centralna w swojej pracy uwzględniała sprawdzone już koncepcje. Nie zawsze trzeba kreować nowy pomysł lub reformę, by rozwiązać problem, może warto skorzystać z rozwiązań już przetestowanych.

Izabela Grabowska – współorganizator kongresu „Rzeczpospolita Lokalna 2020. Sejm społeczników, bojowników i ekspertów", naczelnik krajowego ośrodka Europejskiego Funduszu Społecznego