Reklama

Posłowie Ireneusz Raś i Paweł Zalewski wyrzuceni z PO

Posłowie Ireneusz Raś i Paweł Zalewski zostali wyrzuceni z Platformy Obywatelskiej. To decyzja zarządu partii, który obradował w piątek w Warszawie.
Ireneusz Raś, Paweł Zalewski

Ireneusz Raś, Paweł Zalewski

Foto: PAP/ Art Service, Rafał Guz

Informację o wyrzuceniu dwóch posłów z PO podał jako pierwszy na Twitterze dziennikarz Konrad Piasecki. Powodem miało być „szkodzenie Platformie, podważanie decyzji władz oraz nieuczciwość wobec koleżanek i kolegów z Platformy i  Klubu Parlamentarnego”. „Rzeczpospolita” potwierdziła to doniesienie w swoich źródłach. - Po tym, co pokazali, nie było innego wyjścia - powiedział nam rozmówca z PO, przypominając, że Raś „wprowadził m.in. w błąd opinię publiczną co do sytuacji wewnątrz PO oraz zapowiedział budowę konkurencyjnego projektu”.

Nasz rozmówca dodał, że tylko trzy osoby z zarządu partii były przeciw wykluczeniu Zalewskiego i Rasia. Dodatkowo przy Rasiu wstrzymały się cztery osoby, a przy Zalewskim - dwie.

Paweł Zalewski napisał na Twitterze, że „został wyrzucony z PO na wniosek Borysa Budki”. „Właśnie poinformował mnie o tym Marcin Kierwiński (sekretarz generalny PO - red.). Nikt ze mną nie rozmawiał, nie wiedziałem o wniosku, nie miałem możliwości się bronić, nie znam zarzutów. Jak nazwać taką procedurę, taki sąd? Czy takie są standardy PO? Czy o to nam chodziło?” - pytał.

Jan Grabiec, rzecznik Platformy, przed posiedzeniem zapowiadał, że Zarząd Krajowy będzie dyskutował o „sprawach bieżących”. Rafał Trzaskowski, wiceprzewodniczący PO, na konferencji prasowej w Opolu mówił, że tematem ma być m.in. „to, co się dzieje dzisiaj w Polsce”.

Ale tematem posiedzenia był także list ponad 50 parlamentarzystów Koalicji Obywatelskiej, którzy zaapelowali do kolegów o podjęcie poważnej debaty i przeprowadzenia przemiany wewnętrznej. „Dotarliśmy do punktu krytycznego. Jako państwo i naród. Żyjemy w chaosie, napięciu, obawie o zdrowie i życie najbliższych” - przekonywali politycy, którzy podpisali się pod listem. Dodali, że „kryzys spowodowany złą polityką rządu w trakcie pandemii jest wyjątkowy, jednak to nie od roku, ale od ponad 5 lat, instytucje państwa ulegają nieustannej degradacji”. Podkreślili też, że potrzebne jest wypracowanie strategii i uzgodnienie działania na przyszłość. „Nie możemy pozwolić sobie na bezradność” - zauważyli politycy PO i KO, w tym m.in. Grzegorz Schetyna, Bartosz Arłukowicz i Marcin Bosacki.

Reklama
Reklama

Ireneusz Raś, który podpisał się pod listem, mówił w RMF FM, że apel parlamentarzystów „to nie jest już żółta kartka, tylko pomarańczowa dla osób rządzących PO”. Z kolei w rozmowie z „Super Expressem” Paweł Zalewski ocenił, że Borys Budka powinien pożegnać się z fotelem przewodniczącego partii. 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Polityka
Jak Polacy oceniają Donalda Tuska? Najnowszy sondaż nie pozostawia wątpliwości
Polityka
Donald Tusk pisze o „wyprowadzeniu Polski z Europy”. „Wszystkie maski opadły”
Polityka
Czy Polacy wierzą w „efekt Czarnka”? Mamy wyniki sondażu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama