Polityków oraz działaczy Prawa i Sprawiedliwości czeka w najbliższym czasie seria szkoleń „w zakresie komunikacji internetowej i kształtowania wizerunku" – ustaliła „Rz".
Posłowie dowiedzieli się o tym w bieżącym tygodniu na posiedzeniu klubu parlamentarnego. Wykłady prowadzone przez specjalistę od kreowania wizerunku dr. Sergiusza Trzeciaka zaczną się już w ten weekend i będą odbywać się co tydzień aż do marca.
– Nie będę się tego wypierał. Profesjonalna partia, która przygotowuje się do przejęcia władzy, wspiera swoich członków nie tylko w dziedzinach merytorycznych, ale również w komunikacji – mówi „Rz" Adam Hofman, rzecznik ugrupowania.
Na szkolenie mogą zapisać się posłowie i ich współpracownicy odpowiedzialni za komunikację. Na potrzeby partii powstał również „Poradnik w zakresie komunikacji internetowej".
W poradniku, do którego dotarli dziennikarze „Rz", znajdują się praktyczne wskazówki dotyczące zarówno technicznych aspektów projektowania strony internetowej, jak i porady dotyczące kreowania wizerunku polityka na portalach społecznościowych. Wszystko poparte jest przykładami z USA i Wielkiej Brytanii.
Politycy PiS przekonują jednak, że ich pozycja w Internecie nie jest najgorsza. – Tak wynika nie tylko z moich obserwacji. Jesteśmy mocni w porównaniu z innymi partiami – uważa wicerzecznik PiS Marcin Mastalerek. – Ale zawsze można coś poprawić – dodaje.
Zdaniem dr. Błażeja Pobożego partia jest silna w Internecie głównie dzięki swoim wyborcom. Zwraca uwagę, że zalew prześmiewczych obrazków, które atakują rządzącą Platformę, wynika z faktu, że „władza zawsze jest na celowniku". Politolog UW przekonuje, że PiS ma jeszcze jeden atut.
Czytaj więcej
Czy nabycie samochodu może być tak proste, jak zamówienie sprzętu online? O tym, jak wygląda transformacja tego sektora oraz jak należy odpowiedzie...
– Mam wrażenie, że Internet jest lekko pochylony w prawo. Widać to szczególnie na Twitterze, gdzie wyborcy PiS są szczególnie aktywni – przekonuje Poboży.
Jednak szkolenia z zakresu komunikacji internetowej to element szerszego planu opozycji. Wcześniej partia finansowała już kursy wystąpień medialnych swoich posłów.
– Zleciłem audyt komunikacji zewnętrznej PiS w Internecie i znalazłem słabe strony – tłumaczy „Rz" Stanisław Kostrzewski, dyrektor generalny PiS. – Jeśli tylko subwencja na to pozwoli, to takich szkoleń będzie więcej.
Jego zdaniem działania w Internecie mają kluczowe znaczenie przed zbliżającą się serią kampanii wyborczych.
W podręczniku, który powstał przy okazji szkoleń, znajdują się m.in. wyniki badań z 2011 r., według których w „w grupie wiekowej 18–24 lata Internet zajął pierwsze miejsce wśród źródeł wiedzy o polityce". W tej grupie partia chce szukać wyborców.
Spośród posłów PiS, z którymi rozmawiała „Rz", niewielu zadeklarowało udział w szkoleniach. Potwierdził to jedynie Mastalerek.
– Jeszcze nie zdecydowałam, na pewno zapiszę asystentki – mówi „Rz" Jadwiga Wiśniewska.
Decyzji nie podjął także szef klubu parlamentarnego Mariusz Błaszczak, którego profil na Twitterze bije rekordy popularności. Nie wynika to jednak z jego starań. Polityk zasłynął z tego, że przywitał się z użytkownikami TT i zniknął.
Na drugim biegunie internetowej aktywności jest Adam Hofman, który nie tylko komunikuje, ale wdaje się z internautami w interakcje. Ale jego na szkoleniach zabraknie.
– Ja już się nie zmienię na lepsze. Mnie nic nie pomoże – żartuje rzecznik PiS.
Dużo większą popularnością cieszyły się szkolenia z kontaktów z dziennikarzami. Uczestniczyło w nich około 70 proc. klubu. Ile kosztuje taka profesjonalizacja?
– To tajemnica, ale suma nie przekracza kilku tysięcy złotych – zapewnia Kostrzewski.