Reklama

Darmowe leki dla emerytów. Libicki broni decyzji Senatu

Jan Filip Libicki w kontrowersyjny sposób broni krytykowanej przez część mediów decyzji Senatu. Jego zdaniem projekt dofinansowania na leki dla najbiedniejszych emerytów był "demagogiczno–socjalistyczno-populistyczny"

Aktualizacja: 11.08.2014 12:44 Publikacja: 10.08.2014 19:21

Jan Filip Libicki

Jan Filip Libicki

Foto: Fotorzepa, Kuba Kamiński Kub Kuba Kamiński

"Senat zabrał emerytom darmowe leki" - napisał wczoraj na pierwszej stronie tabloid "Fakt". Gazeta wskazuje, że "wystarczyło 200 mln" na lekarstwa dla ludzi, których na to nie stać. Decyzję skrytykował też europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

Przypomniał, że nowelizacja "polegała na tym aby rencistom i emerytom spełniającym dwa warunki: pobierającym świadczenia emerytalne lub rentowe na najniższym poziomie nie więcej niż 845 zł miesięcznie i mającym ukończone 75 lat, umożliwić nabywanie bezpłatnych leków, podobnie jak inwalidom wojennym i wojskowym czy osobom represjonowanym". Zauważył, że w ostatnich latach NFZ oszczędza na refundacji leków od 1,5 dla 2 mld zł.

Według Kuźmiuka decyzja, za którą głosowało 49 senatorów (głównie z PO) została podjęta ukradkiem. I to stwierdzenie ubodło Libickiego. "Zrobiliśmy to jawnie i z otwartą przyłbicą. I to właśnie dlatego, że był to projekt czystej wody demagogiczno – socjalistyczno – populistyczny. A żeby europosłowi Kuźmiukowi dowieść, że nic w tej sprawie nie dzieje się ukradkiem, to piszę wprost: To ja złożyłem wniosek o odrzucenie tego projektu. To ja zabrałem te darmowe leki emerytom" - napisał na blogu.

Ten sposób argumentacji nie trafił do wielu internautów. Znana blogerka Kataryna przypomniała, że Libicki jako niepełnosprawny senator korzysta z przywilejów, których nie mają inne osoby jeżdżące na wózkach (przysługuje mu kilka tysięcy złotych na zatrudnienie dodatkowego asystenta).

Życzę Libickiemu powrotu do rzeczywistości, w której niepełnosprawni nie są uprzywilejowani, jak w Senacie. Może trochę zrozumie świat.

Reklama
Reklama

Libickiego skrytykował też były europoseł Marek Migalski, który jeszcze, gdy był w polityce, nie ukrywał liberalnych przekonań gospodarczych.

Młody Libicki sie głupio podstawil. DT i tak będzie ciąć po prawym skrzydle, ale dzis nikt nie będzie żałował Libickiego. I dobrze.

Libicki odszedł z PiS, gdy powstawała PJN. Jednak w ostatnich wyborach parlamentarnych nie wystartował z list tej partii. Wraz z m.in. szefową ugrupowania Joanną Kluzik-Rostkowską związał się z PO.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
I Donald Tusk, i Jarosław Kaczyński mają się czym martwić. Najnowszy sondaż
Polityka
Wieloletni radny Paweł Lech odszedł z KO. „Pierwsze koty za płoty”?
Polityka
Czy Zandberg wszedłby do rządu? „Nie po to, by dostać limuzynę i udawać sprawczość”
Polityka
Rzecznik o przeszłości prezydenta Nawrockiego: Niech Czarzasty poczyta artykuły
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama