4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
A teraz zmiana tematu. Czy zastanawiali się państwo kiedykolwiek nad sensem istnienia Jarosława Gowina? I nie chodzi nawet o istnienie Gowina w jego powłoce cielesnej, lecz o istnienie Gowina jako bytu politycznego. Naturalnie, pobieżna lektura prasy i mediów społecznościowych dałaby kilka sugestii, pomijając najbardziej oczywistą, że jest nań zapotrzebowanie w kabaretach.
I tak Gowin istnieć musi, by promować Jadwigę Emilewicz na każde wakujące akurat stanowisko, oprócz – ale może niepotrzebnie podpowiadam – komitetu olimpijskiego czy szefa katarskich mistrzostw świata w piłce. Pani minister odwdzięcza się panu wicepremierowi, przewracając teatralnie oczyma na każde pytania o Jarosława Kaczyńskiego. Gowin musi też istnieć, by młodociani radni bez szansy na uzyskanie elekcji gdziekolwiek mogli dostawać biorące miejsca do Sejmu czy mniej eksponowane stanowiska w administracji publicznej lub spółkach Skarbu Państwa. Tak na marginesie tu oczywiście widać różnicę między Porozumieniem a Solidarną Polską, która w całości składa się z fachowców od bankowości i sektora ubezpieczeń. I wreszcie Gowin musi istnieć, by pokazywać swą legendarną twardość, stałość przekonań i wierność dokonanym wyborom.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Kontrowersyjne zachowania, awans do elitarnej jednostki policji, a w finale wpadka z mefedronem i zwolnienie – u...
Po sukcesie deregulacyjnej inicjatywy pytanie brzmi już nie czy, lecz kiedy i w jakiej formule Rafał Brzoska wej...
90 proc. wydatków, jakie są związane z naszą obroną powietrzną i przeciwdronową w programie SAN będzie pochodził...
Prezydent Karol Nawrocki nie weźmie udziału w spotkaniu inaugurującym Radę Pokoju w Waszyngtonie – poinformował...