Korwin-Mikke ubolewa nad tym, że obecnie "spora część ludzi wierzy w równe zdolności obu płci". "Otóż żaden system gospodarczy nie będzie dobrze działał, gdy ludzie wierzą w kompletne neo-bzdury" - dodaje.

 

Zdaniem lidera partii KORWiN gdyby równouprawnienie wprowadzić w krajach arabskich to "z tą całą ropą naftową żyliby w biedzie".

"Dobór płciowy to najważniejsza charakterystyka narodu! Nie bez powodu Kościoły tak starannie się tym zajmują!" - pisze Korwin-Mikke.

Według niego ludzie wiedzieliby to, gdyby nie fakt, iż "żyjemy w wieku Głębokiej Ciemnoty".

Powód? "Lewica w każdym kraju, jeśli wchodzi w koalicję, to żąda jednego: ministerstwa oświaty! A potem to już leci: ogłupieni ludzie głosują w coraz większym procencie na Lewicę" - wyjaśnia lider partii KORWiN.

We wcześniejszym wpisie Korwin-Mikke ubolewał nad istnieniem koedukacji, która zagraża instytucji małżeństwa. "Jeżeli mężczyzna nie umie przyszyć guzika, a kobieta nie umie przybić gwoździa, to oni są potem sobie wzajemnie potrzebni, natomiast jak się nauczy jednych i drugich tego samego, to właściwie po co ma istnieć małżeństwo, skoro ja i tak umiem sam wszystko zrobić?" - pytał.

Przekonywał również, że koedukacja w szkołach doprowadza do zawierania małżeństw przez rówieśników, które następnie często się rozpadają.