Czarnecki w TVN24 oceniał wtorkową debatę wyborczą zorganizowaną przez tę stację. Według niego po debacie tej "nikt nie krwawi", a sam jej przebieg ocenił jako "interesujący".
Na uwagę, że politycy PiS skarżą się, iż reprezentujący w czasie debaty PiS Marcin Horała był atakowany przez wszystkich innych uczestników debaty, Czarnecki odparł, iż "on się nie skarży".
- Natomiast rzeczywiście to trochę wygląda na taki mecz Polska kontra reszta świata, albo Prawo i Sprawiedliwości kontra reszta sceny politycznej. Huzia na Józia, wszyscy na jednego - przyznał.
Jednak na uwagę, że gdyby PiS miał koalicjanta wówczas koalicjant broniłby partii rządzącej, Czarnecki odparł zdecydowanie: - Panie Boże, uchroń nas od koalicjantów.
Polityk dodał, że gdyby PiS miał takiego koalicjanta jak PSL, który "atakuje Platformę", swojego koalicjanta, to "dziękujemy postoimy".
Czarnecki dodał, że w ostatnich kilkunastu latach w Europie "żadna partia, która aspirowała do rządzenia, nie mówiła przed wyborami, że chce mieć takiego czy innego koalicjanta".
- Patrzymy też na sondaże. Sondaże nie usypiają, ale pokazują pewną tendencję. Mamy taką szansę (by rządzić samodzielnie) - dodał.