Reklama

Ludwik Dorn: Jeśli PiS nie popełni błędu, opozycja poniesie klęskę

Ludwik Dorn w rozmowie z Polska The Times komentuje trwający w Sejmie protest opozycji. - Platforma i Nowoczesna brną w swój protest, mimo że nikt nie umie sensownie wyjaśnić, po co oni właściwie dalej siedzą w Sejmie - powiedział.

Aktualizacja: 07.01.2017 18:45 Publikacja: 07.01.2017 18:08

Ludwik Dorn

Ludwik Dorn

Foto: Fotorzepa, Radek Pasterski

Były wicepremier i marszałek Sejmu Ludwik Dorn uważa, że trwający protest działa na niekorzyść opozycji. Jego zdaniem okupacja sali plenarnej Sejmu powinna już dawno się zakończyć. - Po weekendzie spędzonym w Sejmie opozycja mogła w poniedziałek - przy wiwatujących tłumach - wyjść z parlamentu, podkreślając, że zmusiła PiS do cofnięcia się w sprawie dziennikarzy, dodając jednocześnie, że sprawa budżetu na 2017 r. jest zbyt ważna, żeby uzależniać ją od protestów - powiedział.

- Opozycja - rozpoczynając okupację - pokazała, że w ręku ma potężną i skuteczną broń. Po tej demonstracji powinna od razu ogłosić zwycięstwo, a później tą bronią co jakiś czas grozić, ale bardzo powściągliwie i w mocno uzasadnionych przypadkach - kontynuował.

Zdaniem Ludwika Dorna sprytem wykazał się lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, który nie uczestniczy w proteście, ale powtarza, że niezbędne jest szukanie kompromisu. - Natomiast Platforma i Nowoczesna brną w swój protest, mimo że nikt nie umie sensownie wyjaśnić, po co oni właściwie dalej siedzą w Sejmie - ocenił.

Czy opozycja potrzebuje jednego lidera i mógłby nim zostać Donald Tusk? - Przede wszystkim Tusk musiałby zostać niewybrany na przewodniczącego Rady UE na kolejne 2,5 roku, a to niewiadoma. Jeśli kadencja nie zostanie mu przedłużona, to wróci, ale nie sądzę, by zabiegał o mitycznego „lidera opozycji”. By nim został, kilka osób w Platformie i Nowoczesnej musiałoby się przesunąć. Będzie o to trudno. Gdyby jeszcze wybory prezydenckie były za rok, półtora, byłby powód powierzenia mu takiej roli. Ale one odbędą się dopiero na wiosnę 2020 r. - powiedział Dorn.

- Nie sądzę, by Tusk się zdecydował wrócić do bieżącej polityki. On wie, że pozycję w niej musiałby sobie wyrąbać w ciężkiej walce - dodał.

Reklama
Reklama
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Co Polacy odpisali USA ws. Nobla dla Trumpa? Ujawniono szczegóły
Polityka
Co dalej z PIP? Trwa wyścig z czasem i z Komisją Europejską
Polityka
W koalicji konsternacja po szarży Czarzastego, PiS wzmacnia kuszenie Trumpa
Polityka
W PiS potrzebna rewolucja? Ankietowani wskazują, co powinien zrobić Kaczyński
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama