Drugie miejsce w wyborach zdobyła prawicowa Partia Ludowa. Partia Pabla Casado, która dwukrotnie rządziła Hiszpanią zdobywając większość parlamentarną, tym razem zdobyła 85-90 mandatów.
Czytaj także: Zielonka: Hiszpański rebus
Największy sukces odniosła VOX. Ta ultraprawicowa partia, której przewodzi Santiago Abascal, w poprzednich wyborach wprowadziła do parlamentu 24 deputowanych.
Dziś - zdobyła 56-59 mandatów.
W hiszpańskim parlamencie znajdą się w nim m.in. przedstawiciele separatystycznych ugrupowań z Katalonii: Kandydatury Jedności Ludowej (CUP), która może liczyć na 3-4 mandaty, Republikańskiej Lewicy Katalonii (ERC) oraz bloku Razem dla Katalonii (JxCat). Wszystkie trzy mogą liczyć na ok. 25 mandatów.
W Kongresie Deputowanych zasiądą też najprawdopodobniej przedstawiciele separatystycznych ugrupowań z Kraju Basków: PNV i Bildu, która łącznie mogą mieć - w zależności od statecznych wyników - do 10 mandatów.
Do 350-osobowego parlamentu kilka partii wprowadzi po kilku swoich przedstawicieli, co sprawi, że będzie to najbardziej rozdrobniony Kongres Deputowanych w historii.