Reklama

Katalonia nie chce już być bogata. Banki uciekają

W Barcelonie wielki biznes – ci, co mają pieniądze – staje się coraz bardziej nerwowy. Zaczyna doń docierać, że niepodległa Katalonia może oznaczać bankructwo.
Katalonia nie chce już być bogata. Banki uciekają

Foto: AFP

Po wybiciu się na niepodległość prowincja stanie się krajem miodem i mlekiem płynącym: taka była teza katalońskich secesjonistów, którzy do znudzenia powtarzali, że reszta Hiszpanii „okrada" prowincję.

Ale w miarę jak zbliża się moment jednostronnej deklaracji niepodległości, przyszłość Katalończyków rysuje się w zgoła innych barwach. W środę w czasie debaty w Parlamencie Europejskim żadna frakcja nie poparła planów oderwania się od Hiszpanii, nie uczynił tego też żaden rząd krajów Unii i sama Bruksela. Po stronie Madrytu jasno opowiedział się nawet papież Franciszek. Stało się zupełnie jasne, że nowy kraj, jeśli w ogóle powstanie, natychmiast znajdzie się poza Unią, świat odwróci się do niego plecami. Teza nacjonalistów, że Katalonia jest zbyt ważna, aby reszta Europy mogła ją ignorować, legła w gruzach. Sukces secesji okazałby się zbyt niebezpiecznym przykładem dla innych ruchów niepodległościowych, aby ktokolwiek w Europie mógł mu sprzyjać.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama