Postępowanie w sprawie manifestacji z 2017 r., podczas której narodowcy powiesili na symbolicznych szubienicach zdjęcia europosłów Platformy Obywatelskiej, zostało zakończone. Katowicka prokuratura zadecydowała o jego umorzeniu.

Demonstranci użyli w instalacji fotografii parlamentarzystów, którzy którzy zagłosowali za przyjęciem rezolucji PE krytycznej wobec polskiego rządu. Prowizoryczne szubienice postawiono w miejscu wiecu, na katowickim Placu Sejmu Śląskiego.

Zdjęcia przedstawiały Michała Boniego, Danutę Huebner, Danutę Jazłowieckiej, Barbarę Kudrycką, Julię Piterę i Różę Thun.

- Jaką możemy mieć pewność, że ta decyzja prokuratorska jest podjęta w oparciu o przesłanki inne niż polityczny nacisk, w chwili, kiedy zwierzchnikiem prokuratury jest polityk i to polityk skrajnie prawego skrzydła Prawa i Sprawiedliwości? - pytał w rozmowie z TVN24 Adrian Zandberg.

- Mówiliśmy o tym także w kampanii wyborczej. Jednym z elementów przywracania porządku, praworządności w Polsce będzie także rozliczenie osób, które dopuszczały się działań antykonstytucyjnych. Minister Ziobro niewątpliwie się na tej liście znajduje - stwierdził jeden z liderów partii Razem.

- To nie jest kwestia, żeby głośno wygrażać, tylko, żeby ręka nie zadrżała, kiedy trzeba zagłosować, jak to się co niektórym przydarzyło. Moja deklaracja jest jasna: Lewicy w tej sprawie ręka nie zadrży - dodał.