"Jako że weszliśmy w okres świąteczno -noworoczny PiS zafundował Polakom szopkę i żłóbek jednocześnie. Szopka nazywana potocznie rekonstrukcją rządu. Żłóbek, a właściwie żłób, bo odwołani/powołani ministrowie dostaną dodatkowo 3-miesięczne odprawy!" - napisał wczoraj na Twitterze Sławomir Neumann.
Internauci wyliczyli, że odprawy wyniosą łącznie ponad 3 miliony złotych.
Temat odpraw poruszył opinię publiczną, ponieważ wszyscy ministrowie zachowali swoje stanowiska. Dotychczasowa szefowa rządu Beata Szydło będzie wicepremierem w rządzie Mateusza Morawieckiego.
Komunikat w tej sprawie wydała Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.
"Powołani wczoraj Ministrowie nie otrzymają odpraw ani żadnych innych świadczeń pieniężnych z tytułu ich wcześniejszego odwołania" - czytamy na stronie premier.gov.pl.
"Informujemy, że zgodnie z ustawą o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe tekst jednolity z dnia 13 października 2017 r. (Dz.U. z 2017 r. poz. 1998) w sytuacji kiedy powołanie nastąpiło bezpośrednio po odwołaniu nie ma podstaw do wypłaty tzw. dodatku wyrównawczego. W przypadku kierowniczych stanowisk państwowych przepisy nie przewidują także żadnych odpraw" - przekazano dalej.