Reklama

Jan Bajtlik: Rosyjski szron o poranku

U Zwiagincewa znalazłem to, co zawsze mnie w Rosji interesowało – kontrast i żywiołowość zarówno ludzi, jak i natury - mówi Jan Bajtlik, grafik, ilustrator, plakacista.
Jan Bajtlik: Rosyjski szron o poranku

Foto: EAST NEWS

Ostatnio czytałem kilka książek naraz, m.in. powieści „Szkarłatny płatek i biały" Michela Fabera oraz „Niepokoje wychowanka Törlessa" Roberta Musila, a także eseje Marcina Wichy pt. „Rzeczy, których nie wyrzuciłem". Znalazłem też czas na podróżniczą książkę „Petersburg: miasto snu" Joanny Czeczott, „Chińskiego Maharadżę" Wojtka Kurtyki wraz z jego biografią „Kurtyka. Sztuka wolności" napisaną przez Bernadette McDonald. Miałem je ze sobą podczas licznych podróży, a także w komunikacji miejskiej, jedząc obiad i w przerwach od pracy. Nie czytałem każdej z nich od deski do deski, ale ta różnorodność, ciągłe przeplatanie się książek i powracanie do nich wbrew pozorom było przyjemne, bo ukazywało te historie w całkowicie nowym świetle.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama