Ktoś panią oszukał. Nie ma żadnego problemu z demokracją w Polsce" – odpowiedział w USA prezydent Andrzej Duda na pytanie o zagrożenie demokracji w naszym kraju. Uwaga ta odbiła się szerokim echem. Ostatecznie, od wygranych przez PiS wyborów w 2015 roku, właściwie codziennie konfrontowani jesteśmy z tezą o „upadku" czy – delikatniej – „kryzysie" demokracji liberalnej w naszym kraju. Jak zatem jest? Patrząc z perspektywy idei politycznych, jakkolwiek to paradoksalne, oba te przeciwstawne stanowiska wydają się... być uzasadnione.