Reklama

PRL był zbudowany na katyńskim kłamstwie

Gdyby Gorbaczow w drugiej połowie lat 80. inaczej zachował się w sprawie Katynia, pozycja polityczna gen. Jaruzelskiego mogłaby być znacznie silniejsza – mówi Paweł Kowal, historyk.
PRL był zbudowany na katyńskim kłamstwie

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Czy w czasie PRL był choć jeden moment, kiedy polscy komuniści byli blisko publicznego wyjawienia prawdy o Katyniu?

Musimy zacząć od tego, że istniało wówczas coś w rodzaju kompleksu katyńskiego, który towarzyszył komunistycznym przywódcom w Polsce właściwie przez cały okres PRL. Przypomnę, że przecież powodem zerwania stosunków dyplomatycznych między polskim, prawowitym, rządem w Londynie a Związkiem Sowieckim była właśnie sprawa katyńska ujawniona w 1943 roku. Na tym tle powstał Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, czyli nielegalny organ władzy wykonawczej, później uznany za właściwy rząd Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Oni, komuniści, mieli poczucie, że ich władza od początku była zbudowana na kłamstwie katyńskim. Ale wszystko znajdowało się w rękach Sowietów. Nadzieja na wyjaśnienie sprawy katyńskiej pojawiła się w historii PRL bardzo realnie dwa razy.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama