Reklama

Kataryna: Pani Minister od wojny kulturowej

Jadwiga Emilewicz: „Najważniejszym celem, dla którego jestem w polityce, jest wzięcie udziału w wojnie kulturowej. (...) Jestem politykiem po to, by rodziną nadal był związek kobiety i mężczyzny, a życie najsłabszych było chronione".
Kataryna: Pani Minister od wojny kulturowej

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Jeśli minister rozwoju za swój sens bycia w polityce uważa udział w wojnie kulturowej, to trafiła do złego ministerstwa. Jeśli zaś takie deklaracje składa w czasie poważnego kryzysu gospodarczego, premier powinien się dobrze zastanowić, czy chce w strategicznym ministerstwie utrzymywać osobę, która najwyraźniej nie ma głowy do realnych problemów obywateli, jakich przecież nie brakuje. Tymczasem w sprawach bliższych swojej działce minister Emilewicz nie ma wiele do zaproponowania, jeśli nie liczyć rzucanych od czasu do czasu pomysłów, jak ten z podwyżką akcyzy na używane auta, „żeby się ich po prostu nie opłacało sprowadzać". Po co sprowadzać używane, gdy każdego stać na zakup nowego elektryka z obiecanego miliona.

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
Polska nie była imperium. I dobrze. Kacper Kita o micie imperium i nowej geopolityce
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Plus Minus
„Niebo. Rok w piekle”: Przejmująca cisza
Plus Minus
„Canes of Karabakh”: Złapać oddech
Plus Minus
„Ride 6”: Szalone i profesjonalne wyścigi
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama