A przecież nie o wysiłku naukowym chcę tu opowiedzieć. Zmiana paradygmatu w zjawiskach cywilizacyjnych ma tę samą siłę, co w nauce, albo jest jeszcze potężniejsza. Doprowadza do ruiny dotychczasową wizję świata, wywraca fundamenty myślenia o człowieku, społeczeństwie, państwu, jego roli. Podgryza jak kornik filary aksjologii, jedne wartości obala, inne wynosi na szczyty. Przekonuje do innego myślenia i innej organizacji wysiłku indywidualnego czy zbiorowego. Krótko mówiąc, zmiana paradygmatu to rewolucja w podejściu do świata.