Przed laty był to jeden z najgorętszych tematów światowej polityki, dziś jest już nieco zapomniany. Pokryty nie tyle kurzem czy patyną, co pozłotą blichtru kolorowych przewodników i tysięcy turystycznych zdjęć na Instagramie. Tak właśnie, na Cypr jeździ się odpocząć w ekskluzywnych kurortach, popływać w przejrzystej jak kryształ wodzie, wyleżeć na palącym niemiłosiernie słońcu Orientu. I mało kto wie, że pod naskórkiem tej zanurzonej w komercji krainie czai się fascynująca historia i żywa do dziś, tętniąca gęstą krwią – trauma.