Reklama

Paradoksy polskiej polityki

Nieznośna jałowość polityki polskiej rzuca się w oczy niemal codziennie. Z jednej strony Platforma. Zamiast reform PR. Przedwyborcze deklaracje miesiąc po miesiącu diabli biorą. Konkursy na prezesów wygrywają nie bezpartyjni fachowcy, ale znajomi królika.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Reklama
Reklama
Reklama

Niby nic nowego, tyle że w działaniach i słowach platformersów więcej hipokryzji niż u ich poprzedników. A mimo to popularność partii nie spada. Ilekolwiek złotych myśli wyrzuciłby jeszcze z siebie poseł Palikot i ilekolwiek konferencji zorganizowałaby posłanka Pitera, po prostu nie ma wyboru.

Bo z drugiej strony PiS coraz bardziej osuwający się w kryzys. Można się tylko zastanawiać, co się stało z braćmi Kaczyńskimi, liderami ongiś zdolnymi do dokonywania chłodnej analizy i prowadzenia gry. Dziś, pozwalając, by twarzą partii byli Gosiewski z Suskim i Karskim, robią wrażenie, jakby stracili instynkt samozachowawczy. Były premier albo wdaje się w burdy, albo zamiast przeprosić za siebie i swoich posłów przyłapanych na fałszywym usprawiedliwianiu nieobecności, udaje, że nic się nie stało.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama