4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 06.02.2015 02:00 Publikacja: 06.02.2015 02:00
Publicysta „Gazety Wyborczej" dostrzegł w tym pamflecie kontrowersyjnego izraelskiego historyka przykład szlachetnego rozliczenia się z własną wspólnotą narodową i obywatelską. I w końcowym wniosku przyznał, że chociaż czytał książkę o Izraelu, to myślał tak naprawdę o Polsce – o zamieszkujących ją demonach szowinizmu, nietolerancji, ksenofobii, które uzasadnienie znajdują w rozmaitych nadwiślańskich mitach.
W przeciwieństwie do Beylina książka Sanda nie przypadnie przypuszczalnie do gustu części Polaków o poglądach prawicowych. Dla nich bowiem Izrael to wzór państwa stanowczo, a nawet bezwzględnie, realizującego swój interes narodowy (nie to co ta licha III RP!). Zachwycają się oni syjonistami, upatrując w nich wzorowych patriotów, którzy w tej wizji zagrzewają swoich rodaków do obrony przyczółka cywilizacji zachodniej na Bliskim Wschodzie przed zalewem arabskiego barbarzyństwa. Z tej perspektywy Sand krytykujący politykę Izraela wobec ludności palestyńskiej może się jawić jako ptak kalający własne gniazdo.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Prawie 40 lat zmowy milczenia w sprawie wykorzystywania seksualnego małoletniej przez księdza. Różne sygnały świ...
„Źródło czerni” trzyma w napięciu, czasami możemy mieć wrażenie, że fabuła niepotrzebnie się przedłuża, ale na s...
„Cartaventura: Lhasa” to okazja, by poznać losy Alexandry David-Néel.
To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?
W opowieści Courcola kryje się refleksja na temat siły rodzinnych związków i prawdziwej przyjaźni.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas