Reklama

Daniel Libeskind - pod żaglem i za sterem

Chciałem, żeby ten apartamentowiec zmienił warszawski krajobraz. Złota 44 jest położona tuż obok stalinowskiego Pałacu Kultury. To chyba też jest jakiś symbol, bo chciałem, żeby ten budynek pokazywał nowego ducha Polski - mówi Daniel Libeskind, architekt.
Daniel Libeskind

Daniel Libeskind

Foto: Fotorzepa/Darek Golik

"Plus Minus": Jakiej architektury potrzebują ludzie?

Daniel Libeskind:
Architektury globalnej, a nie elitarnej, przeznaczonej dla jednego procentu mieszkańców. Potrzebują dobrej architektury kształtującej centra miast w taki sposób, żeby ludzie nie musieli uciekać na przedmieścia. Mieszkańcy chcą dobrej architektury, dyskutują o niej, myślą o niej, nie zamierzają mieszkać w szarych blokach. Sądzę, że mamy do czynienia ze swoistym renesansem powszechnego myślenia o architekturze.

Tylko że deweloperzy często wybierają architekturę praktyczną i tanią, żądają skuteczności.


Musimy łączyć te dwie cechy – być praktyczni i budować z jak najlepszych materiałów, tworzyć jak najciekawsze formy. To jest podstawowa rola architektury – tworzyć jak najlepszą tkankę miasta. Architektura jest kulturą.

I Złota 44, potężny warszawski apartamentowiec w kształcie żagla, tworzy taką tkankę miasta?


Myślę, że wreszcie udaje się doprowadzić do szczęśliwego finału przedsięwzięcie, które jest niesłychanie spektakularne i dotyczy samego centrum polskiej stolicy. Przecież wkrótce zamieszkają tam ludzie. A to nada nową dynamikę temu nie do końca wykorzystanemu fragmentowi Warszawy.

Pozostało jeszcze 80% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama