Reklama

Irena Lasota: Za płotem, w Rosji

Wśród tematów starannie omijanych przez polityków jest granica Polski z Rosją. 230 kilometrów jedynej otwartej granicy między Rosją i państwem-członkiem NATO.
Irena Lasota

Irena Lasota

Foto: Fotorzepa/Krzysztof Skłodowski

Rosja graniczy jeszcze z Norwegią (ponad 100 kilometrów granicy za kołem polarnym, strzeżonej bacznie, mimo klimatu) i z trzema państwami bałtyckimi, które strzegą jej i boją się.

Jak Katon (starszy) do znudzenia wzywał do zburzenia Kartaginy, tak i ja (toutes proportions gardees) wołam na puszczy, że należy zburzyć obecną umowę bezwizową i postawić strzeżoną granicę.

Rozumiem, że nie byłby to najpopularniejszy krok w Giżycku, Pucku czy Elblągu, które czerpią dochody z legalnego i nielegalnego handlu benzyną, jabłkami i kiełbasą, ale może ci, którzy straszą Rosją lub się jej boją, zrozumieliby racje takiego kroku.

Od czasu, kiedy ostatni raz pisałam o tej sprawie, wszystko w Rosji poszło ku gorszemu.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama