Reklama

Religijna, a nie nowoczesna. Dla części polskich elit tradycja romantyzmu to balast

Mickiewicz i Słowacki byli gotowi burzyć trony czy buntować się przeciw tradycyjnej interpretacji katolicyzmu. Dziś to jednak lewica chce nas najchętniej – z powodów ideologicznych – uwalniać od balastu ich myśli i emocji.
Widzowie, czy raczej słuchacze, spektaklu przed warszawskim Kościołem Seminaryjnym otwierającego Nar

Widzowie, czy raczej słuchacze, spektaklu przed warszawskim Kościołem Seminaryjnym otwierającego Narodowe Czytanie „Dziadów”; 5 września 2026 r.

Foto: Alicja Stefaniuk/KPRP

Narodowe Czytanie to zjawisko, któremu towarzyszę od lat. W tym roku jako ogólnopolska lektura pojawił się dramat „Dziady” Adama Mickiewicza. Przed siedmioma laty w „Plusie Minusie” zadałem pytanie, po co nam dzisiaj ten tekst („»Dziady« bez cheerleaderek”, 7-8 grudnia 2019; do przeczytania na plusminus.rp.pl). Dlaczego jest grany rzadko, a czasem używany tylko jako tworzywo dla kompletnie obcych Mickiewiczowi tez?

Pisałem to wtedy nie przy okazji Narodowego Czytania, a wystawienia tego jedynego w swoim rodzaju poetyckiego kolażu w warszawskim Teatrze Polskim. Janusz Wiśniewski zrobił jego względnie tradycyjną inscenizację, co samo w sobie było ewenementem. Teraz powtarzam te pytania.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama