Reklama

Kataryna: Polityczne ryzyko odbijania TK przez Tuska rękami Berka jest ogromne

Donald Tusk: „Oni bronią chorego systemu jak niepodległości. Nie będziemy się wahali i ja użyję wszystkich dostępnych, zgodnych z prawem, wszystkich dostępnych metod, aby tę sytuację ostatecznie uzdrowić. Jak widzę bandyckie czasami metody z tamtej strony, to nie będę udawał, że jestem taka ciotuleńka, która nie jest w stanie oddać”.
Maciej Berek

Maciej Berek

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Reklama

Jeśli kogoś dziwi oburzenie, że Donald Tusk wysyła do Trybunału Konstytucyjnego Macieja Berka, którego sam nazywa swoją prawą ręką, to kluczowy argument znajdzie w tej wypowiedzi Tuska. Szef rządu nawet nie próbuje udawać, że wysyła Berka do TK w innym celu, niż żeby ten go „odciotuleńkowił” i w jego imieniu „oddał” drugiej stronie. Ma więc Berek być zbrojnym ramieniem Tuska w Trybunale Konstytucyjnym, oddelegowanym tam z misją odbicia go dla obecnej władzy. Politycy Koalicji Obywatelskiej i niektórzy prorządowi dziennikarze rozmarzyli się tak bardzo, że już snują wizje wyprowadzanego w kajdankach Bogdana Święczkowskiego, a potem – kto wie – może nawet usunięcia z urzędu samego prezydenta.

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama