Na zegarze meczowym zostało już tylko 4,7 sekundy. Gracze uniwersytetu Villanova wprowadzają piłkę do gry spod własnego kosza. Ryan Arcidiacono kozłując, wpada na połowę rywali i błyskawicznie podaje. Gdy Kris Jenkins odrywa stopy od ziemi, zegar wskazuje 0,9 sekundy. Piłka leci łagodnym łukiem, a ostatnim dźwiękiem, który słychać w hali w Houston, zanim zapanuje przeraźliwy tumult, jest odgłos siatki, gdy już wpada do kosza. Wildcats właśnie zostają mistrzem ligi uniwersyteckiej NCAA. North Carolina Tar Heels muszą obejść się smakiem.