Reklama

Architekt, rzeźnik i empatyk. Sukces to zasługa nie tylko koszykarzy, ale i trenerów

Po ponad pół wieku oczekiwania New York Knickerbockers, zostali wreszcie mistrzami NBA. Ale ich dzisiejsza potęga zaczęła rodzić się dekadę temu w uniwersyteckich halach na obrzeżach Filadelfii. Bo sukces to nie tylko zasługa determinacji i umiejętności koszykarzy, ale też trenerów, którzy wpoili im, że najważniejsza jest wytrwałość i drużyna.
Jalen Brunson w ostatnim meczu tegorocznych finałów rzucił 45 punktów i został ich najlepszym gracze

Jalen Brunson w ostatnim meczu tegorocznych finałów rzucił 45 punktów i został ich najlepszym graczem (MVP).

Foto: Geoff Burke-Imagn Images via Reuters

Na zegarze meczowym zostało już tylko 4,7 sekundy. Gracze uniwersytetu Villanova wprowadzają piłkę do gry spod własnego kosza. Ryan Arcidiacono kozłując, wpada na połowę rywali i błyskawicznie podaje. Gdy Kris Jenkins odrywa stopy od ziemi, zegar wskazuje 0,9 sekundy. Piłka leci łagodnym łukiem, a ostatnim dźwiękiem, który słychać w hali w Houston, zanim zapanuje przeraźliwy tumult, jest odgłos siatki, gdy już wpada do kosza. Wildcats właśnie zostają mistrzem ligi uniwersyteckiej NCAA. North Carolina Tar Heels muszą obejść się smakiem.

Pozostało jeszcze 97% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama