Reklama

„Prosto z piekła. Edycja kolorowa”: Barwy Whitechapel

Edycja kolorowa nie zastępuje klasyka – prowadzi z nim dialog. Dla dojrzałego czytelnika to powrót wymagający, ale konieczny.
„Prosto z piekła. Edycja kolorowa”, scen. Alan Moore, rys. Eddie Campbell, wyd. Timof i cisi wspólni

„Prosto z piekła. Edycja kolorowa”, scen. Alan Moore, rys. Eddie Campbell, wyd. Timof i cisi wspólnicy

Foto: mat.pras.

Prosto z piekła” wraca do Polski, tym razem w kolorze. Monumentalne dzieło Alana Moore’a i Eddiego Campbella od początku było pewnym projektem granicznym: między reportażem a mitologią, archiwum true crime a halucynacją, historią a metafizyką. Kolor zmienia tu nie tylko frakturę obrazu, ale i sposób lektury.

Czarno-biała wersja Campbella działała jak policyjna dokumentacja: szorstka, brudna, pozornie obiektywna. Kolor wprowadza nowy rejestr – afektywny i symboliczny. Ulice Whitechapel zyskują cielesność, noc nabiera lepkości, krew przestaje być abstrakcją, a staje się znakiem przemocy wpisanej w porządek społeczny. To ważne, bo „Prosto z piekła” nie jest opowieścią o Kubie Rozpruwaczu jako zagadce kryminalnej, lecz o nowoczesności jako systemie produkcji ofiar.

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama