Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Ostatni odcinek piątego sezonu „Stranger Things”, który widzieliśmy 31 grudnia minionego roku, stanowi definitywne zakończenie serii. Plotki o tajnym dziewiątym odcinku, który miałby całkowicie zmienić odbiór historii opowiedzianej przez braci Dufferów, okazały się nieprawdziwe.
Mimo że od premiery finałowego odcinka serialu „Stranger Things” minęło już kilka tygodni, produkcja wciąż budzi ogromne emocje. Kilka rzeczy wiemy dziś na pewno. Po pierwsze: odcinek, który widzieliśmy 31 grudnia minionego roku, stanowi definitywne zakończenie serii. Plotki o tajnym dziewiątym odcinku, który miałby całkowicie zmienić odbiór historii opowiedzianej przez braci Dufferów, okazały się nieprawdziwe. Mimo to mamy do czynienia z fenomenem, któremu warto się przyjrzeć. Niezależnie od tego, co powiedzieć o estetycznych walorach piątego sezonu serialu, historia, która doprowadziła swoich odbiorców niemal do granic masowej psychozy interpretacyjnej, jest na tyle niezwykła, że zasługuje na dokładniejsze omówienie. Niniejszy tekst nie jest jednak recenzją ani piątego sezonu, ani tym bardziej ostatniego odcinka „Stranger Things”. Jest natomiast próbą spojrzenia na zjawisko reprezentowane przez tzw. Conformity gate – fanowską próbę reinterpretacji tekstu kultury dostarczonego przez twórców i platformę streamingową Netflix.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: