4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Aktualizacja: 10.02.2026 06:21 Publikacja: 23.01.2026 15:35
Ostatni odcinek piątego sezonu „Stranger Things”, który widzieliśmy 31 grudnia minionego roku, stanowi definitywne zakończenie serii. Plotki o tajnym dziewiątym odcinku, który miałby całkowicie zmienić odbiór historii opowiedzianej przez braci Dufferów, okazały się nieprawdziwe.
Foto: Netflix
Mimo że od premiery finałowego odcinka serialu „Stranger Things” minęło już kilka tygodni, produkcja wciąż budzi ogromne emocje. Kilka rzeczy wiemy dziś na pewno. Po pierwsze: odcinek, który widzieliśmy 31 grudnia minionego roku, stanowi definitywne zakończenie serii. Plotki o tajnym dziewiątym odcinku, który miałby całkowicie zmienić odbiór historii opowiedzianej przez braci Dufferów, okazały się nieprawdziwe. Mimo to mamy do czynienia z fenomenem, któremu warto się przyjrzeć. Niezależnie od tego, co powiedzieć o estetycznych walorach piątego sezonu serialu, historia, która doprowadziła swoich odbiorców niemal do granic masowej psychozy interpretacyjnej, jest na tyle niezwykła, że zasługuje na dokładniejsze omówienie. Niniejszy tekst nie jest jednak recenzją ani piątego sezonu, ani tym bardziej ostatniego odcinka „Stranger Things”. Jest natomiast próbą spojrzenia na zjawisko reprezentowane przez tzw. Conformity gate – fanowską próbę reinterpretacji tekstu kultury dostarczonego przez twórców i platformę streamingową Netflix.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
„Sny o pociągach” są filmem uniwersalnym, w którym można ponadto dostrzec paralele ze współczesnością.
„Code Vein II” to mroczny horror dla miłośników „soulslike’ów”.
„Zabójcza przyjaźń” udaje thriller, ale najmocniej działa jako opowieść o granicach, których nie zauważa się, do...
Ta biografia wzbudza podziw dla gigantki polskiego wzornictwa i wzmaga niechęć do PRL.
Zawsze zachęcam, by sięgnąć po „Psychoterapię egzystencjalną”. Daje niezwykle głęboki i cenny wgląd w mechanizmy...
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas