Reklama

„Jay Kelly”: Ostatnia gwiazda kina

To Kelly? Czy Clooney? A może tylko naczynie, w którym mieści się idea bożyszcza tłumów?

Publikacja: 16.01.2026 16:10

„Jay Kelly”, reż. Noah Baumbach, dystr. Netflix

„Jay Kelly”, reż. Noah Baumbach, dystr. Netflix

Foto: mat.pras.

Po nużącym „Białym szumie” (2022) Noah Baumbach powraca do kina autorskiego. Na podstawie scenariusza napisanego wraz z Emily Mortimer buduje swoistą wariację na temat „Osiem i pół” (1963) Federico Felliniego oraz „Wspomnień z gwiezdnego pyłu” (1980) Woody’ego Allena. „Jay Kelly” (2025) to bodaj najbardziej osobliwe dzieło w jego dorobku: na pierwszy rzut oka szalenie interesujące i autotematyczne, ale zarazem nastręczające pewnych problemów. Trudno bowiem stwierdzić, czy to opowieść o fikcyjnym tytułowym bohaterze, czy raczej o wcielającym się w niego George’u Clooneyu, który za pośrednictwem tego utworu – w przedziwnej sekwencji zamykającej – dokonuje czegoś na wzór podsumowania pracy artystycznej (a może po prostu żegna się symbolicznie z X muzą?).

RP.PL i The New York Times

Kup roczną subskrypcję RP.PL i ciesz się dostępem do The New York Times!

Zyskujesz:

- Roczny dostęp do The New York Times, w tym do: News, Games, Cooking, Audio, Wirecutter i The Athletic.

- RP.PL — rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i świata z dodatkową weekendową porcją błyskotliwych tekstów magazynu PLUS MINUS.

Reklama
Plus Minus
„Źródło czerni”: Polska w ciemnościach
Plus Minus
„Cartaventura: Lhasa”: Wyprawa po kartach
Plus Minus
„Wysokie i niskie tony”: Bracia z różnych światów
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Monika Błaszczak: Gęste sensy, bolesne tematy
Plus Minus
„Rycerz Psi Łeb”: Zbroja z niespodzianką
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama