Według amerykańskiej Służby Geologicznej (USGS) trzęsienie ziemi miało magnitudę 7,4. Jego ognisko znajdowało się na głębokości 107 kilometrów, w pobliżu San Jose del Palmar w departamencie Chocó, słabo zaludnionym regionie na kolumbijskim wybrzeżu Pacyfiku.

Czytaj więcej

Trzęsienie ziemi w Toskanii. Wstrząsy w Pizie i Lukce

Trzęsienie ziemi w Kolumbii. Epicentrum w pobliżu San Jose del Palmar

Do wstrząsu doszło o godz. 7.34 czasu lokalnego, czyli o 14.34 czasu polskiego. Mimo że epicentrum znajdowało się w zachodniej części kraju, trzęsienie było odczuwalne w największych kolumbijskich miastach. Według przekazanych informacji wstrząsy odnotowano we wszystkich 32 stolicach departamentów.

USGS ostrzegła, że należy spodziewać się poważnych strat. „Prawdopodobne są znaczne straty w ludziach i zniszczenia, a katastrofa może mieć rozległy charakter” – oceniła amerykańska agencja. Przekazano jednocześnie, że po trzęsieniu ziemi nie występuje zagrożenie falą tsunami.

Najwięcej ofiar w Risaraldzie. W Cali zawaliło się co najmniej 30 budynków

Najwyższą liczbę ofiar śmiertelnych odnotowano dotychczas w zachodnim departamencie Risaralda, położonym w kolumbijskim regionie uprawy kawy. Gubernator Juan Diego Patiño powiedział w rozmowie telefonicznej z telewizją Caracol, że zginęły tam 42 osoby.

Wśród najbardziej poszkodowanych miast znalazło się również Cali, jedno z największych miast Kolumbii. Lokalne władze nie potwierdziły dotąd liczby ofiar śmiertelnych w mieście, jednak skala zniszczeń jest znaczna.

Burmistrz Cali Alejandro Eder przekazał telewizji Caracol, że zawaliło się co najmniej 30 budynków. Ratownicy prowadzili działania przy dziesięciu z nich. W relacji stacji pokazano strażaków i pracowników Kolumbijskiego Czerwonego Krzyża wynoszących na noszach ocalałą osobę z jednego ze zniszczonych obiektów.

Czytaj więcej

Ziemia zatrzęsła się pod Neapolem. Są utrudnienia

Zniszczenia w Pereirze i Manizales

Skutki trzęsienia ziemi widoczne były także w innych miastach zachodniej części kraju. W Pereirze, stolicy departamentu Risaralda, nagrania publikowane w mediach społecznościowych pokazywały budynek z popękaną fasadą, który runął na ziemię. Nad ulicą pojawiła się chmura pyłu i gruzu, a znajdujący się w pobliżu ludzie zaczęli uciekać.

Wstrząsy spowodowały również uszkodzenie neogotyckiej katedry w Manizales. Zawaliła się jedna z wież znajdujących się na szczycie świątyni.

Prezydent Abelardo de La Espriella zmienia plany. Ogłoszono stan wyjątkowy

Katastrofa nastąpiła zaledwie kilka dni po zaprzysiężeniu Abelarda de La Esprielli na prezydenta Kolumbii. Dla nowej administracji jest to pierwszy poważny kryzys, a do tragedii doszło niedługo po dwóch niszczycielskich trzęsieniach ziemi, które w czerwcu nawiedziły sąsiednią Wenezuelę.

De La Espriella, prawicowy polityk, który nigdy wcześniej nie pełnił podobnej funkcji, poinformował w nagraniu wykonanym podczas lotu do Bogoty, że zawiesza wcześniej zaplanowane aktywności. Zapowiedział, że ze stolicy będzie kierował koordynacją działań związanych z katastrofą.

Jak podała telewizja Caracol, kolumbijski rząd ogłosił stan wyjątkowy, aby usprawnić koordynację akcji ratunkowej.

Kolumbijski urząd lotnictwa cywilnego poinformował natomiast o wstrzymaniu lotów na lotniskach w Pereirze, Manizales, Quibdó, Armenii, Cartago i Buenaventurze. Inspektorzy mieli sprawdzić, czy infrastruktura portów lotniczych nie została uszkodzona.

Wstrząsy odczuwalne również w Wenezueli

Trzęsienie ziemi było odczuwalne również poza granicami Kolumbii. Świadkowie znajdujący się w przygranicznym wenezuelskim stanie Táchira oraz w mieście Barquisimeto w środkowo-zachodniej części Wenezueli relacjonowali, że poczuli wstrząsy.

Wenezuela sama zmagała się niedawno ze skutkami potężnej katastrofy sejsmicznej. W czerwcu kraj nawiedziły dwa trzęsienia ziemi, w których zginęło ponad 6 tys. osób. Większość ofiar pochodziła z obszarów nadmorskich w pobliżu stolicy kraju, Caracas.

Kolumbia jest narażona na trzęsienia ziemi i osuwiska

Mniejsze trzęsienia ziemi nie należą w Kolumbii do rzadkości. Przez terytorium kraju przebiegają trzy pasma Andów, co sprawia, że aktywność sejsmiczna jest tam regularnie odnotowywana.

Historycznie to jednak nie trzęsienia ziemi, lecz osuwiska należały do najbardziej śmiercionośnych klęsk żywiołowych w Kolumbii. Jednym z najtragiczniejszych wydarzeń była katastrofa w Armero w 1985 r., w której zginęło około 25 tys. osób.

Poważne trzęsienie ziemi nawiedziło także kolumbijski region uprawy kawy w 1999 r.. Wstrząs o magnitudzie 6,2 szczególnie dotknął między innymi Armenię i Pereirę. Zginęło wówczas ponad tysiąc osób.

Czytaj więcej

Walka z czasem po trzęsieniu ziemi. Tysiące osób wciąż pod gruzami w Wenezueli

Rubio: Jesteśmy gotowi, by pomóc Kolumbii 

Sekretarz stanu USA Marco Rubio zapewnił w poniedziałek, że Amerykanie są gotowi, by pomóc Kolumbii w związku z trzęsieniem ziemi, które nawiedziło ten kraj. Według władz lokalnych w wyniku kataklizmu zginęło co najmniej 20 osób, w zawalonych budynkach uwięzieni są ludzie.

„Administracja Trumpa uważnie obserwuje duże trzęsienie ziemi, które nawiedziło Kolumbię i jest gotowa, by wesprzeć naród kolumbijski i administrację prezydenta Abelardo de La Esprielli” – napisał szef amerykańskiej dyplomacji w serwisie X.