4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Wojciech Stanisławski
Skandale, jak wiadomo, żyją krótko, więc cicho już w sieci i o nieszczęsnej reklamie wódki (w nadziei, że zirytuje to zleceniodawców całej kampanii, proponuję, byśmy konsekwentnie nie używali jej nazwy), w której wykorzystano zdjęcie z ataku ZOMO na demonstrantów w Lubinie w sierpniu 1982, sugerując podpisem, że niesiony za ręce i nogi, nieprzytomny po postrzale w głowę Michał Adamowicz to ot, znużony przednim trunkiem biesiadnik.
A przecież niespełna dwa tygodnie temu media zawrzały, po czym wszystko potoczyło się ze zwykłą w takich przypadkach dynamiką: dyrektor zarządzający gorzelni gorąco przeprosił i obarczył całą odpowiedzialnością agencję, u której zamówiono reklamę, agencja przeprosiła jeszcze goręcej, obarczając całą odpowiedzialnością niekompetentnego pracownika, obaj zaś panowie zadeklarowali, że dołożą wszelkich starań, by zadośćuczynić etc. Można więc uznać, że przynajmniej egzamin z „zarządzania kryzysowego" zdali na szóstkę: najbliższe tygodnie pokażą, czy i jak zechcą wesprzeć osoby i środowiska poszkodowane. My zaś zostaliśmy, niczym na kacu, upokorzeni i zdumieni: jak można w reklamie wódki wykorzystać prześmiewczo zdjęcie z kategorii „ikonicznych", bo obarczone takim ładunkiem dramatyzmu, że zostaje w pamięci każdego patrzącego?
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
W podcaście „Posłuchaj Plus Minus” Marcin Łuniewski rozwiewa mity o nieuniknionym rozpadzie Rosji i analizuje ró...
Krystyna Czerni pokazuje, że nawet o wyczerpująco opisanej twórczości można powiedzieć coś nowego, innego, śwież...
„Aces of Thunder” to okazja, by siąść za sterami klasycznych myśliwców.
Największa siła tej opowieści to fatalizm bez taniej sensacji.