Reklama

Kołysanka

Weź mnie wszędzie ze sobą. Nie musisz mnie widzieć, ale pozwól mi na siebie patrzeć. Kiedyś cię odłożę, oddam cię trawie, ziemi, kamieniom. Będę patrzyła, jak ruszasz przed siebie. Najpierw na czworakach, potem, chwiejąc się, zaczniesz chodzić. Czasami będę traciła cię z zasięgu wzroku. Ale kiedy tylko zamknę oczy, będzie tak jak teraz. Każdy twój dreszcz będzie moim.

Publikacja: 19.12.2025 14:20

Beata Stankiewicz, „Kontemplacja dzieciątka”

Beata Stankiewicz, „Kontemplacja dzieciątka”

Foto: Marek Gardulski

Nareszcie zasnąłeś. Wybacz mi, nie znam żadnych piosenek odpowiednich dla twoich uszu. A coś przecież śpiewać powinnam – tak czuję. Zasnąłeś ze zmęczenia, po długiej drodze. Potrzebujesz tych kilku godzin. Widzisz, ja też ostatnio sporo przeszłam. Chwieje mi się głowa, przymykają powieki. Ale nie chcę zasnąć. Powinnam przecież czuwać nad twoim snem. Tak bardzo chciałabym ci coś pośpiewać. Inaczej niż do tej pory – ze słowami. Ale znam tylko te słowa, które mi śpiewano. Nie byłam wiele starsza niż ty teraz, kiedy zaczęłam ich słuchać. Niewiele, prawie nic z nich nie rozumiałam. Ale miały swój zapach i barwę. I swoje miejsce. A nie wydaje mi się, żeby tutaj pasowało. Chyba nie powinnam. Nie ma tu murów ani krużganków. Nie czuję kadzideł, tylko chłód. Ale nic nie poradzę, że tak bardzo chcę śpiewać, kiedy na ciebie patrzę. Twój sen wydaje mi się teraz samotny, jak muzyka bez słów.

Pozostało jeszcze 96% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Sny o pociągach”: Życie i cała reszta
Plus Minus
„Code Vein II”: Uważaj na zjawy
Plus Minus
„Zabójcza przyjaźń”: Nieogarnięty detektyw
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Prof. Krystian Jażdżewski: Jak żyć, kiedyś i teraz
Plus Minus
„Wartość sentymentalna”: Z rodziną im nie do twarzy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama